Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Stary Dzisiaj, 11:55   #33
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 937
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 5 dni 15 godz 54 s
Domyślnie Nic 5

Czarny... Ty Małpiszonie. Dla Ciebie chowam odcinek. Na pewno zdążę. Matjasowi chciałem coś przypomnieć. Nasz wspólny udział w jednej imprezie. Na niej mnie poznał. Dokładnie takiego - jakim jestem.
Zdarza się w życiu poznać przypadkowych ludzi. Matjas to przypadek. Nie poświęcę mu odcinka. Co najwyżej sobie mogę i kilku nieprzypadkowym gościom tej imprezy. Miałeś tam bardzo krótki epizod. Zjawiłeś się przed świtem z informacją, że kawalkada eMek utknęła pod Komańczą. nawet nie pamiętam, czy brałeś udział w akcji ratowniczej.

Szaman Morski, to już dla dojrzałego osobnika. To znaczy takiego, co perskim lata jak ta lala. Taki gość może być np. chomikiem. Przy tym jednocześnie w Afryce i na Afryce. Żeby to jeden raz. Taki chomik wie, gdzie leży równowaga w kulturze relacji. I chyba wie, że tryb nakazowy nie jest dobry w budowaniu tychże. Tak do zerówki jeszcze robi...

W trylogii Znaczy Kapitan, Krążownik spod Somosierry, Szaman Morski nie od parady jest trzecią i kwintesencją wykształconego gruntownie człowieka z ogromną wyobraźnią. Właściwie - to z wyobraźnią bez granic.
Przecież przygoda nie ma granic. Dlatego moja książka miała mieć pierwotnie tytuł: Przygoda Bez Granic. I nie o fizyczne granice się rozchodzi.
Taksówkarz w Paryżu... Mierzenie wysokości słońca z ręki... Ja dzięki Panu Karolowi polubiłem fizykę. Zawsze chciałem jego poznać. Zabrakło mi determinacji.

Poleciłem wyżej:
http://renowacjaposadzek.pl/blog/bajkalajka/

To był luty 2017.
Po operacji/zabiegu przepukliny leżałem w łóżku. To była dla mnie krytyczna sytuacja. Zobowiązania m-czne netto = 7000zł. Bezwzględne minimum m-cznej egzystencji (trzyosobowa rodzina w tym osiemnastolatek) to 4000 zł, w tym 2500zł wynajem mieszkania z kosztami eksploatacji.
Strażnik Domowy spina budżet jak mało kto. 1500zł (wtedy) zapewnia nam domową egzystencję. Nadwyżka idzie na utrzymanie na utrzymanie firmy w ruchu. Transport, materiały, wynagrodzenia, urzędy w normalnym trybie... Dochodowy, VAT, ZUS...

Leżę w łóżku ze świadomością deficytu. Przepuklina to jak świnka. Musisz po zabiegu przeleżeć, potem trzy m-ce min. bardzo oszczędnej fizyki. Bardzo oszczędnej. Tak oszczędnej, że dla zachowania potencjalnej sprawności MUSISZ powstrzymać się od jakiegokolwiek wysiłku angażującego mięśnie brzucha. Delikatne napięcie tak. Ale żadnych gwałtowniejszych ruchów czy dźwiganie czegokolwiek. Ale... dla mnie: nie ma muszę. To forma trybu nakazowego, wewnętrznego rozkazu. Musisz, bo jak nie to...
Owszem, mam to z tylu głowy. ja tego nie muszę, ja to robię.

Zabieg przekładam kilkukrotnie. W końcu przychodzi data "eksmisji" do szpitala. Ja mam za sobą trzymiesięczny, konsekwentny trening. Cztery razu w tygodniu. Podstawą są pompki. W trzech seriach 100. Wiem, ze jak do tej granicy dojdę, będzie dobrze. To robię. Poza tym drążek. Wspierania w przednim zamachu, małe kołowroty, wymyki w seriach... Nie musiałem się motywować. Od pewnego momentu odpalił się tryb wewnętrzny. Automat. Uzależnienie od ruchu. Przyjemność.
5 tygodni po zabiegu...

na blogu takich relacji mam dużo. Otwartych dla "publiczności" jest około 20%. Zamknięte pozostają Azje Centralne, Afganistany, Bałkany i Bajkałajka.

Bajkałajka.
odbyta w lutym. Tym lutym, kiedy leżałem w łóżku po zabiegu. O zabiegu nikt nie wiedział, poza najbliższymi kolegami. To wtedy wpadłem na pomysł realizacji jednego z moich marzeń. Smyrnąć się składakiem zimą przez Bajkał. Bałkaj jest ogromnym jeziorem. jak ogromnym? na blogu gdzieś tam mam link do programu z siatka Merkatora. Pozwala ona "realnie" np. taki Bajkał wpisać w globus PL. Te syberyjskie jezioro da się wpisać w nasz globus w osi płd. zach/płn. wsch.
No to sobie wpisałem. Żeby było zimowo, musiałem zrealizować wycieczkę plus/minus w okresie zimowym. Okazja sama się nadarzyła.

Ale, żeby było ciekawiej, pojechałem ten Bajkał na składaku Wigry 3. Musiała to byc mocno realistyczna wyrypa, bo wkręciłem w nią wysokiej klasy podróżnika z mojego otoczenia. Finałem jego dokonań (razem z Dominiką) było okrążenie Afryki przez rok. Miał już za sobą Syberię, objechał Bajkał, Mongolię i inne cuda na kiju. Azję Centralną też.
Umówiłem się z Lupusem i kilkoma jeszcze kumplami, żeby uwiarygodnili moją wycieczkę. Ja z łóżka pisałem sms-y, które krążyły wśród przyjaciół ale chodziło konkretnie o hOMERA.
Wkręcił się na maksa. Kibicował!

Mi osobiście najbardziej najbardziej podobały mi sie odcinki z dostawą mojego jestestwa bezpośrednio nad Bajkał przez ekipę rosyjskich akademików. oczywista helikopterem. Inspiracją był tu emerytowany pułkownik o którym wspominałem. On latał nielegalnie między wieżowcami Łodzi. Ja między Jakuckiem a Bajkałem. Aż się łezka w oku kręci...
nie musiałem się za bardzo sprężać, tylko kopiować doświadczenia kolegów winnej oprawie tylko.
Sudden rżną z pana Inżyniera w Szkockiej, ja oprawiałem w Bajkał przelot Pana Inżyniera nad M. Kaspijskim.
praktycznie nic nie musiałem. Tylko ciut inaczej opowiedzieć przelot Fazika z pijanym pułkownikiem nad Machaczkałą i trochę dalej ciut. Skoro przydarzyło się to Fazikowi, znaczy mogło.

Nomen omen, w przerwie pierdolingu o wadach i zaletach NRD, mógłby Fazik przybliżyć swój odlot w Rosji. Jego wyrypa, to kwintesencja Lotu Nad Kukułczym Gniazdem.

Takie preludium jazdy po zamkniętym dla cywilnego ruchu (tylko za specjalnym permitem) lotnisku w... lepiej nie pisać. Lepiej obejrzeć...



W każdym razie tak wkręciłem hOMERA, że się na mnie... obraził. Za długo się nie obrażał ale z rok chyba było

Zatem jeszcze raz zachęcam.
http://renowacjaposadzek.pl/blog/bajkalajka/
Jeszcze"otwarta" wycieczka. jJdna z moich ulubionych.

"...Z każdego takiego wyjazdu wracam z bagażem większym niż startowałem. To bagaż doświadczeń… Banalne w rzeczy samej stwierdzenie ale to one wypełniają tę pustkę w mózgu równoważąc cywilizacyjny uwiąd.

Pierwsze, to rozczarowanie. Rozczarowałem się sobą… Trochę do tego dochodziłem ale taki jest wynik w istocie. Nie dotarłem na miejsce zbiórki a tak chciałem przecież… Tylko gdzie droga, Kolego El…? Za nim zacerujesz, musisz zaakceptować dziurę w skarpecie.
Drugie, to właściwa ocena tego, co miało miejsce. Nikt nie był wstanie po mnie wyjechać i kropka. Koniec wewnętrznej dyskusji, kto powinien i co powinien.
Stąd dedykuję sobie słowa św. Tomasza z Akwinu.

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.
Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym; czynnym lecz nie narzucającym się.
Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.
Wyzwól mój umysł od nie kończącego się brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy.
Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.
Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.
Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większa pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.
Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.
Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy; to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.
Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach; daj mi Panie łaskę mówienia im o tym...
'

Jakże to, co kursywą jest aktualne...
El Czariusie... Zostało ci już tylko 5.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
 


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:40.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.