|
|
#651 | |
![]() |
Cytat:
__________________
"Podróż jest lepsza niż dotarcie do celu" |
|
|
|
|
|
|
#652 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 819
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 7 godz 18 min 20 s
|
Panie Mareczku, specjalnie dla Pana się przygotuję do kontynuacji ze względu na rocznik ale...
Nie odmówię sobie pochwały dla Szanownego Pana za fizyczne dokonania. Sam byłem świadkiem takowego na Białorusi naszej wspólnej. Kiedy to nieopacznie wypiliśmy po bardziej niż kilka browarów a Pan pokazał awanturującej się (nie wiedzieć czemu) białoruskiej ekipie sportowców jak to pięknie technicznie pokonuje się jezioro wpław, nie ważne czy wszerz czy wzdłuż. Mareczku Drogi. Łączy nas nierozerwanie karkówka, Kwiatkowski i Strażnik Domowy, która Ciebie lubi. Jak Redzisława PonÓrego zresztą. Akcja, którą odpierdoliłeś na naszym pierwszym spotkaniu nigdy nie zostanie zapomniana. Jak moje pierwsze spotkanie z Redzisławem PonÓrym też.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#653 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 819
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 7 godz 18 min 20 s
|
Jutro coś wam przedstawię, co mnie na dzień dziadka wyrwało z butów. Możesz grać zaplanowane role, kreować się a dziecko i tak...
Dziecko zawsze prawdę ci powie o tobie.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#654 |
![]() |
Dokładnie albo cię lubi albo nie
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#655 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 819
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 7 godz 18 min 20 s
|
Panowie Chomik i Marek.
Mnie i Marka dzieli od Chomika jedno pokolenie. Tak domniemam. To, co doświadczam od kilku lat to starcza atrofia mięśni czyli sarkopenia. Jednoznacznie uzmysłowiłem to sobie 6m-cy fruher pomagając koledze układając mu program rehabilitacji "kulszowej". Wymagało to ode mnie sporego nakładu teoretycznej pracy a ponieważ nie czyniłem tego bezrefleksyjnie odnosiłem się również do własnego jestestwa fizycznego. Moja sarkopenia, to poważny problem mój. Tak poważny, że nie ma bagatelizowania, prokrastynacji czy innego beżbożnego pierdolingu. Bez natychmiastowego działania zostanę po 70tce fizycznym kaleką. Mózg już ratuje. Jedno jest pewne... Moje ciało żyje z ruchu. jego brak mnie zabija. Tymczasem wczoraj był dzień dziadka. Dziadek Darek dostał dwie piękne laurki od wnuczków. O ile od faceta (Kacperka) nie ma co się spodziewać jakiejś ELokwencji w kwintesencji o tyle Marysia... Narysowała serduszko (duże serce) i naokoło niego powklejała kilkanaście piesków, z których każdy przedstawiał jakieś "emocje" dziadka. Pieskowi w kasku rodem z futbolu amerykańskiego przypisała haslo: dziadek wie wszystko. I wszystko w temacie. Ale nie w temacie małego faceta. Wczoraj mocno rozrabiał. Nawet bardzo mocno czyli normalnie. Działo się to w Chwaszczynie, w domu juniora. Babcia towarzyszyła Marysi przy tworzeniu laurki w jej pokoju. Kacper robił wszystko by zniweczyć ten plan. Skończyło się na tym, że został chwilowo wyekspediowany do swojego pokoju. Po kilku minutach nagle chatą całą zatrzęsło. Dosłownie. Jak przy trzęsieniu ziemi. Potworny huk zaraz potem dwa gwizdy... Babcia przerażona patrzy na Marysię, za okno, a Marysia ze spokojem: - Pewnie Kacper czymś walnął. Po chwili rozdzwoniły się telefony od bezpośrednich sąsiadów. Wszystki domy w najbliższej okolicy się zatrzęsły... To nie Kacper jednak a dwa eFy (najprawdopodobniej) przeleciały tuż nad dachami tego małego osiedla. Kawałek dalej poleciały szyby komuś w oknach. Dlaczego leciały tak nisko...? Domyślam się... A może to nie eFy a radzieckie "migi"? Czyje nie były leciały tak nisko by nie były widoczne dla obrony przeciwlotniczej. Tylko czyjej? Oficjalny komunikat mówi o radzieckich myśliwcach, które co prawda nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej ale zmusiły do poderwania naszych. Ludziom w tych chatach, co zadrżały jak osika na wietrze różne mysli zaczęły latac po glowie jak te myśliwce...
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#656 |
|
Administrator
![]() |
To ćwicz, ćwicz, ja też ćwiczę, bo jak o AT trzeba dbać tak i o siebie trzeba dbać, aby jeszcze jeździło się bez przestojów...
No i pisz, pisz, bo miło rano przy kawie poczytać.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#657 |
![]() |
https://www.youtube.com/watch?v=dF_YaJ5sLjI
El, wspominając Białoruś to takie historyczne ujęcie trójstyku znalazłem. Nie była to tania wycieczka, 300 złotowy mandat na pamiątkę. Obecnie wysoki płot i strefa zakazu przebywanaia. Już nie zaśmiecam.
__________________
"Podróż jest lepsza niż dotarcie do celu" Ostatnio edytowane przez mareksz007 : 23.01.2026 o 15:35 Powód: literówka |
|
|
|
|
|
#658 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 819
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 7 godz 18 min 20 s
|
Ooo, potraktowali Ciebie ulgowo. Normalnie 500.
Co za ładny, spokojny obrazek. Dodam, że ja śmigając wzdłuż granicy kiedyś, zawsze zgłaszałem to SG. Nauczyłem się tego na Biesowisku wiele lat temu i dlatego tak ładnie wypadło to w 2011-tym bodaj. Utrzymywaliśmy świetne relacje z SG Wetlina. Bardzo się cieszę. Wolę zostać niezależnym. Powtarzalnym niezależnym. Czasami ością w dupie. Nie ma lekko. Podoba mi się ten z Django w obrazku. Będzie musiał się z tym obrazkiem na długo zaprzyjaźnić. Mam plan. Elwood nigdzie nie będzie odchodził, choć to kusząca wersja potencjalnych wydarzeń. ![]() To jego miejsce. ![]() To laurka dla dziadka Darka. Ten w hełmie, to ten dziadek, który wie wszystko. Zakuty w wiedzę łeb. To pisze/mówi dziecko, które dobrze wie w czym dziadek jest "słaby". Ważniejszy jest ten drugi - co wszystko wie. Kacprowi, jak "nie idzie" coś, to mówi: nie lubię dziadka. A jak nam coś wychodzi, to dodaje: kocham cie dziadku! Byc kochanym... Coś wspaniałego. To jest ta "niespodziewana" zmiana. Piętno wieloletniego stresu, nieustającego rozliczania się ze swoich błędów... Obecnie siedzę w kanale. Kanał ma 825m, 1765mb kątownika do zabezpieczenia antykorozyjnego. Zdjęcie zabudowy (łącznie 3520 ceowników o wadzie 20kg jeden) wstępne czyszczenie (skrobanie) do określonej klasy czystości, przeszliwowanie, odkurzenie, mycie, trzykrotne malowanie, oklejenie taśmą. 80% pracy za mną. Dzisiaj musimy skończyć malowanie. Symboliczne wyjście z tego kanału, będzie zasadniczo zamknięciem długoletniej walki z wyjściem finansowego dołka. Czeka mnie jeszcze klatka schodowa, to bęzie pierwszy od 25 lat - marsz "w górę". To pisze wam "Grzegorz Braun" tego forum.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|
|
|
#659 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 819
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 7 godz 18 min 20 s
|
Holenderski poseł Dirk Gotink z Komisji kontroli budżetowej uzyskał dostęp do księgowości Komisji Europejskiej. I się zagotował.
Gotink mówił o systemie „fantomowego lobbingu podważającego zaufanie do instytucji europejskich”. I dodawał, że "urzędnicy europejscy pracowali na bazie kampanii perswazyjnych, które sami sfinansowali". I co? I nic. Może ktoś słyszał o ciągu dalszym tej historii, mnie takie info ominęły. Liliana Sonik. Tymczasem staruchy (takie jak ja) wstawajcie z krzeseł. Ja nie wstaję na razie. Wczoraj zwiedziłem kanał z innej perspektywy. Gasząc światło na hali kończąc pracę, nagle znalazłem się 1,20m niżej, w eleganckim wykroku. 10 dni pracy min stop i na finał taki brak koncentracji. Tak Elwood... Jednak musisz. Czasami potrzebny jest bodziec/sygnał dający przyspieszenie.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|