|
|
#631 | |
![]() Zarejestrowany: Sep 2014
Miasto: Mała Polska
Posty: 571
Motocykl: RD07a
Przebieg: 41214
Galeria: Zdjęcia
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 6 dni 23 godz 57 min 19 s
|
Cytat:
Duńczyk, Vabank
__________________
A Man of Nomadic Traits |
|
|
|
|
|
|
#632 |
![]() |
Chyba klisza się spaliła bo ciemność widzę https://imgbb.com/
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#633 |
|
Słońce do 31.10.23
![]() Zarejestrowany: Jul 2022
Miasto: Podlasie/Tajlandia
Posty: 466
Motocykl: CRF1000
Przebieg: 27000
Online: 1 tydzień 1 dzień 19 godz 1 min 35 s
|
Mam, i to mnie czasami zadziwia. Jak wielu moich pracowników w wieku 25-35 wymięka. Strasznie słabe pokolenie nasze miejsce zajmie. Ale jak to ktoś kiedyś powiedział : twardzi luzie tworzą dobre czasy, dobre czasy dają miękkich ludzi, miękcy ludzie dają słabe czasy, ....
|
|
|
|
|
|
#634 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 761
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 14 godz 34 min 34 s
|
Łba nie będzie, za to o pewnym Niemcu w zastępstwie na finalny deser. To skutek zmiany warunków edytowania.
Zanim, dodam że łatwiej naprawiać innych niż siebie. Siebie najtrudniej. Oskar Speck (Szopek) mu było. Wyruszył w poszukiwaniu pracy, nieświadomy, że jego podróż przejdzie do legendy. W 1932 roku, w dobie wielkiego kryzysu, Oskar Speck stracił swój biznes w Hamburgu. Zdesperowany, 13 maja zwodował składany kajak w Ulm, planując dotrzeć do kopalni miedzi na Cyprze. Jednak gdy dotarł do celu, uznał, że chce płynąć dalej. Przez kolejne 7 lat pokonywał rzeki Europy, wody Eufratu i Tygrysu aż po niebezpieczne wybrzeża Indii i Indonezji. Podróżował samotnie, walcząc z malarią, atakami krokodyli i wrogością lokalnych plemion w Nowej Gwinei. W Iranie wzięto go za szpiega i ostrzelano, w innych miejscach cierpiał z powodu ekstremalnego upału i braku wody. W trakcie wyprawy zużył 5 kajaków, które regularnie przesyłał mu niemiecki producent (firma Pionier-Faltboot-Werft), widząc w jego wyczynie doskonałą reklamę. Finał podróży był tragikomiczny. We wrześniu 1939 roku, gdy Speck po 50.000 kilometrów w końcu ujrzał brzegi Australii na wyspie Saibai, zamiast wiwatów powitali go policjanci. Z powodu wybuchu II Wojny Światowej i jego niemieckiego pochodzenia, Speck został natychmiast aresztowany jako âwrogi cudzoziemiecâ. Spędził kolejne 6 lat w obozie dla internowanych w Tatura a po wojnie osiadł w Australii, gdzie zmarł w 1995 roku jako ceniony kolekcjoner opali. Dodam więcej pierwszego dnia wiosny. O rozlewiskach będzie. Amen.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#635 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 761
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 14 godz 34 min 34 s
|
Skoro jeszcze dzisiaj rozgadany jestem to wrzucę kupamięci.
Wojtówce. Muzeum Stolarstwa We wsi Wojtówce na rozległej posesji nr #46, nieopodal Knyszyna i zaledwie nieco ponad 30 kilometrów od Białegostoku, znajduje się miejsce absolutnie wyjątkowe na mapie kulturalnej Podlasia – „Wioska Mnicha”, stworzona przez Pana Krzysztofa Mnicha. To nie pojedyncza ekspozycja, lecz cały rozległy zespół muzealnych kolekcji, gromadzonych przez lata z pasją, konsekwencją i ogromnym nakładem pracy. Jednym z najważniejszych i najbardziej sugestywnych elementów tego zespołu jest muzealna wystawa stolarni, wypełniona historycznym wyposażeniem oraz tysiącami narzędzi stolarskich ręcznych i mechanicznych. Ekspozycja stolarska pokazuje wielowiekowy rozwój rzemiosła – od prostych, niemal archaicznych narzędzi, po coraz bardziej wyszukane i wyspecjalizowane przyrządy. Obok toporów ciesielskich, siekier i dłut można tu zobaczyć heble różnego rodzaju: zdzieraki, równiaki, spustniki i strugi profilowe do wykonywania ozdobnych listew. Są piły ramowe i płatnice, świdry i wiertarki korbowe, pobijaki, młotki, ściski stolarskie, kątowniki, znaczniki traserskie, cykliny do wygładzania drewna, a także dawne tokarki i maszyny stolarskie napędzane ręcznie lub przy pomocy prostych mechanizmów pasowych. Każde z tych narzędzi nosi ślady intensywnej pracy i stanowi materialny zapis doświadczeń kolejnych pokoleń rzemieślników. To jednak nie jest muzeum „za szybą”. Zgromadzone narzędzia są podstawą do prowadzenia przez Pana Krzysztofa Mnicha warsztatów stolarskich dla młodzieży i osób starszych. Pod okiem gospodarza uczestnicy nie tylko oglądają narzędzia, lecz uczą się ich praktycznego użycia. Własnoręcznie wykonują proste przedmioty – deseczki, skrzynki, ramki czy drobne elementy użytkowe – które stają się cenną pamiątką spotkania z żywym rzemiosłem i dowodem, że tradycyjne stolarstwo wciąż może być źródłem radości i satysfakcji. „Wioska Mnicha” to jednak znacznie więcej niż tylko stolarnia. To całe uniwersum kolekcjonerskie, będące świadectwem tytanicznej pracy jednego człowieka. Na szczególną uwagę zasługuje chyba największa w Polsce kolekcja siekier – narzędzi prostych w formie, a jednocześnie niezwykle zróżnicowanych pod względem kształtu, przeznaczenia i pochodzenia. Obok niej można zwiedzać ekspozycję Starej Kowalskiej Kuźni, przypominającą czasy, gdy metal, ogień i młot stanowiły podstawę lokalnej gospodarki i rzemiosła. Wyjątkowym dopełnieniem całości jest zbiór historycznych szyldów emaliowanych – pochodzących sprzed II wojny światowej oraz z okresu PRL. Te barwne, dziś już niemal zapomniane tablice przywracają pamięć nazw i adresów nieistniejących firm, szkół i instytucji. Wiele z nich to także świadectwa pracy służb BHP – ostrzeżenia, nakazy i zakazy, których celem było zapewnienie możliwie bezpiecznych warunków pracy w fabrykach, warsztatach rzemieślniczych i na placach budów. Każdy szyld to mały dokument epoki, fragment codzienności minionych dekad. Historia stolarstwa – w Polsce i na świecie – sięga najdawniejszych cywilizacji. Już w starożytnym Egipcie wytwarzano meble i skrzynie, Grecy i Rzymianie rozwijali techniki łączenia drewna, a średniowieczna Europa opierała system rzemieślniczy na cechach i długim procesie nauki zawodu. W Polsce drewno przez wieki było podstawowym materiałem budowlanym i artystycznym, a kunszt stolarski i snycerski osiągał wysoki poziom, zwłaszcza w epoce renesansu i baroku. Nieprzypadkowo symboliczną postacią tego zawodu pozostaje św. Józef – uznawany za najbardziej znanego stolarza w historii świata. Jest on uosobieniem cierpliwej, uczciwej i odpowiedzialnej pracy rąk. Ten właśnie etos przenika „Wioskę Mnicha” – miejsce stworzone nie dla szybkiego efektu, lecz z miłości do pracy, historii i rzeczy prostych, ale trwałych. Ogrom zgromadzonych eksponatów, różnorodność tematyczna kolekcji oraz ich spójność pokazują skalę wysiłku, jaki Pan Krzysztof Mnich włożył w stworzenie tego niezwykłego muzealnego świata. „Wioska Mnicha” jest dziś nie tylko prywatną kolekcją, lecz prawdziwym centrum pamięci rzemiosła, pracy i codzienności minionych pokoleń – miejscem, gdzie historię nie tylko się ogląda, ale można jej dotknąć, usłyszeć i doświadczyć.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#636 |
|
Administrator
![]() |
Oj, to źle trafiłeś, ostatni alkohol jaki piłem to w Białej.
A Rodziny mogą być różne. A moja uwaga łączy się z obserwacją, co mówią, piszą ludzie, co dla nich staje się ważne z biegiem, czasu. Tak samo to odczuwam, ale nie jestem takim egocentrykiem aby uważać, że jak ja, to wszyscy, była to moja obserwacja na temat świata. Ty wcale mogłeś nie dojść do tego etapu i luzz.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#637 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 761
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 14 godz 34 min 34 s
|
Alkohol to zguba ludzkości.
https://event.webinarjam.com/registr...X978q0hpuLfdmg Ja się zapisałem. Zostały mi trzy czereśnie i walczą o przetrwanie. Spisana na straty szara reneta (nasiona) zaczęła kiełkować w inkubatorze.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#638 |
![]() Zarejestrowany: Nov 2012
Miasto: Ze wsi jestem w ZMY
Posty: 3,320
Motocykl: Tmax 500+e-rewer.
Online: 8 miesiące 1 dzień 15 godz 10 min 45 s
|
|
|
|
|
|
|
#639 | |
|
Administrator
![]() |
Cytat:
Po za tym dałeś quotę z tym co napisałem, więc sugerowałem się, że to do mnie bezpośrednio i, że niby na bańce to napisałem w przypływie uczuć ogólnospołecznych
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
|
#640 |
![]() Zarejestrowany: Nov 2012
Miasto: Ze wsi jestem w ZMY
Posty: 3,320
Motocykl: Tmax 500+e-rewer.
Online: 8 miesiące 1 dzień 15 godz 10 min 45 s
|
Każdy przypadek jest inny.
Cytat zasłyszany od pewnego chirurga-ortopedy Świetnie pokazuje też analogię do moich obserwacji różnych ludzi/rodzin. Choć schematów w mych obserwacjach mnóstwo.Ja bym chciał być lepszy z UCZUĆ. Ale już coraz rzadziej bym chciał. Zdrowia! Nie w formie toastu, a szeroko rozumianego dobrostanu ciała i ducha. |
|
|
|