|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#28 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 874
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 4 dni 21 godz 36 min 21 s
|
Jednak te 15 lat temu miałem więcej w jajach niż dzisiaj.
Dzisiaj musiałbym naładować smartfona, bez tego ani rusz. bez mapy w telefonie, ani rusz. Obliczony dystans itd. A 15 lat temu...? Kierunek globus pl i tyle kombinowania. Od razu w założeniu było, że będę się posiłkować "czym popadnie". Pociąg na północ odchodził z rana. Coś kole przed 9-tą a celem moim było Bijelo Pole. No jakąś godność wycieczkową trza mieć. Zatem założenie wycieczkowe było takie, że góry, to ja robię transportem zastępczym ale wszystkie granice rowerem. No i taki gryplan wydał mi się doskonały. Tak czy owak ograniczał moje swawole budżet z jednej strony i ewentualna kondycja z drugiej. W sumie o kondycję to ja się nie martwiłem. Dupa boli, to boli. Koga przerzutek miała moc. Rama za mała i że czubkiem buta zdarzało mi się spotkać z przednim kołem? Dobrze, że miałem pompkę. Nie miałem już zapasowej dętki (wentyl w starej ułamał pan Tadeusz) a z kluczy tylko te do zamków moich drzwi domowych? Nie, nie, nie... Na cholerę sobie tworzyć problemy? W sensie martwić sie o to, na co nie mam wpływu? Absolutnie nie ja. No był jeden problem... - Cudownie El, że zmieniłeś warunki. Ale się jebnę na kanapie w pociągu i w końcu odpocznę! Rozmarzył się Alter Egon. Ty? - No! Ty nie. Ja odpocznę a ty wsiadasz na rower i pedałujesz do Bijelo Polie. - Ale jak?! Pedałujesz i jedziesz a pod górę prowadzisz, jak ci rura zmięknie. Bilet na mnie, Egona i na rower kosztował kilka euro. Chyba płaciłem kartą, trzymając rezerwę (50Eu) na czarną godzinę. I tu zrobiłem błąd ale... gdybym rozmienił banknot w kasie, moje dalsze wycieczkowe życie potoczyło by się innym trybem. Efekt motyla. Pociąg, do którego zapakowałem się z rowerem był międzynarodowym. Ostatnią jego stacją/przystankiem na czarnogórskiej ziemi było Bijelo Pole. Z mapy na dworcu wynikało, że do Priljepolie po serbskiej stronie jest kole 50km. Czyli mniej więcej tyle, co miałem już w nogach więc nie jest źle. Mój pociąg finalnie ocierał się o Peszter - serbski Pamir. Zatem odjazd!
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi. |
|
|
|