|
|
|
|
#1 |
|
trampkarz emeryt
![]() |
Odchodząc od kwestii wyższości świąt...
![]() Z racji że wczoraj padał deszcz.... to rozdłubałem moto ponownie bo moje źródło z ASO ogarnęło mi przekaźnik ekspresowo. Dodatkowo, na wszelki wypadek uszczelniacz ten zewnętrzny przekładni - na powrocie z Mazur po długiej szybkiej jeździe pusciła lekkiego szczocha, być może przy wymianie na zimno nie zlałem idealnie wszystkiego oleju a wlałem równo 180ml. Może było deko za dużo - zobaczymy, będę jeździł i jak będzie potrzeba to się zmieni. To akurat nie rocket science. Do rzeczy, przekaźnik taki jak miałem nie jest dostępny, obecnie on ma numerki jak niżej: ![]() Tym razem wyciągnąłem całą podstawkę przekaźnika - żeby sprawdzić czy nie przygrzały się gniazda, na szczęście wszystko bez zarzutu, kabelki także OK. Sprawdziłem napięcia jakie idą na cewkę - po zapłonie 8V, przy wciśnięciu startera - 12,4 czyli tak jak z aku. Zatem idealnie, bo gdy coś nie tak z wiązką - z tego co wiem napięcia są niższe lub ich brak. Wiązki przejrzałem, wszystko OK. ![]() ![]() Tutaj jest ciekawostka która potwierdza moje przypuszczenia co do braku styku na cewce wcześniej. Otóż w gniazdku piny stykowe/prądowe są wyżej. Te od cewki są głębiej w kostce. Wciskając przekaźnik bez zapięcia - stykowe się łapały na 5mm a te od cewki ledwo dotykały nóżek przekaźnika. To co się dziwić że miał fochy... ![]() ![]() ![]() Dalej już tylko składanko ![]() Przy okazji wymieniłem sobie gmole OEM na takie same ale PROSTE bo moje miały jakieś tam historyczne doświadczenia. No i jeden patencik zrobiłem o którym za chwilę w kolejnym poście. Pozdrawiam zimny |
|
|
|
|
|
#2 |
|
trampkarz emeryt
![]() |
No, kontynuując...
zainspirowany tym: https://motorcycleinfo.co.uk/r1200gs...mod-indexfcd2/ Przy okazji wymiany przekaźnika zrobiłem coś zbliżonego ale dla mojego wlewu - tj z lat 2008-2012. W moim modelu nie ma problemu z odpowietrzeniem, ale rurka też jest długa. ![]() ![]() ![]() W najlepszym wypadku będę mógł wlać jakieś pół litra czy litr wahy więcej - cały wlew jest dość wpuszczony w bak, więc poduszka powietrzna i tak będzie. W najgorszym - wygodniej i szybciej będę zalewał do pełna, bez upierdliwego dolewania w tą rurkę i czekania aż spłynie. Wyjdzie w praniu ![]() Pozdrawiam zimny |
|
|
|
|
|
#3 |
|
trampkarz emeryt
![]() |
Jednak, nie żeby było tak że więcej dłubania niż jeżdżenia - tydzień temu GS (jeszcze z głupiejącym jak się okazało przekaźnikiem) obwiózł nas po pięknych i ciekawych historycznie okolicznościach (chyba pierwszy raz we dwoje dalej niż wokół komina od hm...7 lat!) :
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Tak, wlazłem tam: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Reszel: ![]() Mazury - na motocyklu byłem po raz pierwszy, naprawdę warto |
|
|
|