|
|
#641 |
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 761
Motocykl: Wrublin
Online: 1 tydzień 3 dni 14 godz 34 min 34 s
|
Mam/muszę/vhcę wrócić na zaordynowaną ścieżkę.
Zostałem zdyscyplinowany. Gadulstwo jest złą manierą. Pauza miała być i koniec Miał być "po" stodole jak klocki LEGO. To prawda. Ale nałożono mi (w sumie w formie kontynuacji terapii) dodatkowe zadania. Ten wątek zaczyna się Sonatą księżycową, którą miałem opanować na 50-tkę mojego zacnego Kolegi. Zrezygnowałem po 1/3... Zatem w ramach terapii douczyć się mam pozostałych 2/3 (tempo large) i postawić 50-tkę owemu Koledze i potem zagrać Sonatę w zadanej już sobie transkrypcji. Zatem tak szybko się tu nie zamelduję. Mało tego, za nonszalancję i trele wszelkie opanować/zagrać mi zadano ten utwór. Zatem raz jeszcze: stodoła, sonata i romans... Może się wyrobię na dzień dziecka? Dziękuję za bat na tyłek i tylko trzy konkrety. Zaprawdę wolałbym ich 100 mieć na sumieniu. Kto tam by się ich doliczył. Nie mam, nie muszę do niczego wracać nawiasem pisząc. Dobranoc.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|