|
|
|
|
#1 |
![]() Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: Warszawa
Posty: 356
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 6 dni 22 godz 20 s
|
O Naczelny, nie szczędź nam opisów przeżyć i zdjęć!
|
|
|
|
|
|
#2 |
![]() |
![]()
|
|
|
|
|
|
#3 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
Dzień 4.
IMG_20251124_061010.jpg Dobrze się spało. Pakowanie i znoszenie gratów do skuterka. Nie jem śniadań w miejscach w których śpię, to są najtańsze pensjonaty bez wodotrysków. Nie robię kanapek herbaty etc. Wiem, że przy głównej drodze będą lokale gastronomiczne. Wystarczy zatrzymać się w pierwszej wiosce. Zazwyczaj jest tam jakiś punkt w centrum, który serwuje śniadania. Trzeba tylko wybrać ten, w którym jest obrazkowe menu. A są to zazwyczaj tosty lub inne wynalazki — do wyboru, do koloru. Tych śniadań będzie mi naprawdę brakować.IMG_20251124_063108.jpg Jadę na południe. Ta część wyspy jest typowo turystyczna. Zalesiona, z parkami narodowymi. Dwujezdniowa droga krajowa zmienia się w jednojezdniową. Ale pasy ruchu dla skuterów są nadal. Wioska za wioską, aż w końcu docieram do prawdziwego wybrzeża. Od tej strony to jeszcze nie ocean. Zatrzymuję się na jednym z miejsc parkingowych obok wybrzeża. Nie ma tu pięknych plaz z piasku - kamienie i skały wulkaniczne wystające z morza. Robię kilka pamiątkowych zdjęć. Zatrzymują się też samochody miejscowych i turystów — również robią zdjęcia. To, co jest fascynujące w tym miejscu, to czystość. Nigdzie nie ma worków ze śmieciami. Czasem jakaś stara butelka. Ale na prawdę jest nadwyraz czysto. IMG_20251124_072632.jpg IMG_20251124_072654.jpg Kieruję się dalej na południe. Mam zamiar dotrzeć do punktów widokowych na samym krańcu wyspy — najbardziej na południe wysuniętego kawałka Tajwanu. Zakręt za zakrętem, wszędzie pełno zieleni. Ta część Tajwanu jest naprawdę piękna. Jest tu to, czego szukam: ocean i malownicza droga wijąca się wzdłuż wybrzeża... IMG_20251124_102629.jpg IMG_20251124_104313.jpg
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#4 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
Nie jadę na ślepo. Odpowiednio wcześniej w Polsce zaznaczyłem w mapach ciekawe miejscówki i punkty widokowe. Jedne piękniejsze inne mniej piękniejsze a inne w remoncie ;-) Te Schody były kiedyś ważną atrakcją ale są chwilowo nieczynne. Swoją drogą u nas takie coś by nie przeszło ze względów bezpieczeństwa. Żaden urzędnik by się pod tym nie podpisał. Ale to jest Tajwan.
IMG_20251124_130141.jpg IMG_20251124_130243.jpg IMG_20251124_131058.jpg Z obiadem nie trafiam to co na zdjęciu wyglądało jak rosół z makaronem okazało się glutami z glutowatym makaronem. ![]() W sklepie spozywczym dostaje szoku. Na dziale słodycze są słodycze z polski. Polskie czekolady i batoniki Pawełki. Az mnie muruje ![]() Jak zwykle mam zaznaczone mosty wiszące. Jedne całe. Inne w ruinie. Te mosty w dawnych czasach bardzo ułatwiały komunikację. Przejście tych rwących rzek w porze deszczowej było przecież niemożliwe. Większość tych Mostów to dzisiaj jest w ruinie, ale czasem jest finansowanie na remonty i przekształcania w ciekawe miejsca turystyczne. Tu jest most imienia węży. A większość tych mostów to powstała w czasie okupacji japońskiej. Japończycy tutaj poprawiali wtedy infrastrukturę. IMG_20251124_105545.jpg IMG_20251124_162943.jpg IMG_20251124_162706.jpg Popołudniu oczywiście Booking i analiza pensjonatów. Znajduję coś najtańszego na północ odemnie, w okolicy 100 zł. Trochę błądzę aby znaleźć ten pensjonat bo dosyć ukryty w wąskich uliczkach na wiosce. Ale Docieram. Jest to stara długa stodoła przerobiona na pensjonat trzy duże pokoje jeden wielki wspólny aneks kuchenny. Nie jestem jedynym gościem. Właściciel nawet nie jest w stanie zdążyć pokazać mi pokoju, gdy wesoła grupka Tajwańczyków macha mi abym dołączył już do nich na grilla. Szybko zrzucam bagaże w pokoju i wracam do tej grupki. Okazuje się że to grupka pięciu emerytów. Też nocują w tym pensjonacie. Idę pieszo dookoła Wyspy. Są w połowie drogi. Mają zrobić jakieś 1000 km w sumie. Oni idą pieszo a ich wnuczka jedzie samochodem z bagażami. Jest mi głupio bo nie mam ich czym poczęstować. Ale przypominam sobie że mam w bagażach Pawełka czyli coś co kupiłem z tych słodyczy polskich w tajwańskim sklepie, musi im to wystarczyć. Siedzę tam z nimi chyba godzinę. Jeden robi za tłumacza bo angielski ma perfekt. . A na kolację robią smażone ryby kupione dzisiaj od rybaków prosto z morza , z jakimiś innymi dodatkami. Obym obym tylko w nocy dobrze te ryby strawił. ![]() IMG_20251124_181309.jpg Po kolacji Wybieram się jeszcze na okoliczną plażą. Tam jest raptem może 300 m. W końcu Pacyfik - dla mnie to nowość :-) Ocean jest wzburzony. Wieje ciepły wiatr. Plaża jest strasznie kamienista. Huk fal Jest olbrzymi. Ciemno, nic nie widać. Idę jeszcze na małe spod spacer do wiosce i wracam do pensjonatu. IMG_20251124_204345.jpg
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#5 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
Dzień 5.
Wstaję wyjątkowo wcześnie rano przed 6:00. Muszę wstawać wcześniej rano bo dzień jest Tu zdecydowanie za krótki jedyna opcja wstawać o świcie. Pakuję graty na skuter spało się bardzo przyjemnie pomimo bliskości linii kolejowej. dziadki z pokoju obok też wstają, też zaczynają Marsz dookoła Wyspy wcześnie. IMG_20251125_072725.jpg To co bardzo mi się podoba to ciepłe poranki można jechać w bluzie na skuterku. Plan na rano to miasto Tajtung. Mam tutaj zaznaczoną jakieś starą świątynię. Jest nawet na jakiejs liscie TOP swiątyń na Tajwanie. Piękne są. IMG_20251125_063943.jpg IMG_20251125_064647.jpg Dalszy plan to dalsza droga numer 11 wzdłuż wybrzeża ku północy. W planie jest ten łukowy most na wulkaniczną wyspę Sanxiantai. Jest tu taki malowniczy stary mostek który obecnie jest atrakcją turystyczną dla instagrama. Martwi mnie pogoda, o ile Z rana było przyjemnie ciepło to z każdym kilometrem aura zmienia się pojawiają się chmury. Na całe szczęście nie pada. Atrakcja sama w sobie w czasie pogody musi fantastycznie wyglądać. Dochodzi godzina 10 :00 turystów jest jak na lekarstwo. Przejście przez ten mostek naprawdę jest dużą trudnością bo naprawdę wieje bardzo porywisty wiatr. W europejskich warunkach na bank przyszłaby ochrona i wywiesiła jakieś łańcuchy z zakazem wejścia. Na końcu mostu jest mała wulkaniczna wyspa. Jest tu jakiś Park Krajobrazowy czy Narodowy. IMG_20251125_085926.jpg IMG_20251125_090136.jpg Wiatr wieje. Wyspy Nie da się obejść dookoła ale jest taki szlak turystyczny do stacji meteorologicznej. O ile początkowo odcinek to fajna ścieżka to później tylko wulkaniczne skały. Mam obawy co do wejścia na ten szlak bo jest ślisko i mokro. Ale przede mną zatrzymuje się lokalny turysta z tym samym problemem. No i mówię po polsku że idziemy razem bo we dwójkę zawsze raźniej. Chińczyk nie ma nawigacji. Ale na moim telefonie z wgranymi mapy czy szlak wyraźnie jest widoczny. Zresztą to nawet nie ma kilometra trasy. Obchodzimy z boku wyspę i docieramy do schodów prowadzących do latarni morskiej oraz punktu meteorologicznego. Spotykamy jeszcze jakiś wędkarzy i odwiedzamy fajną jaskinię. Wszystkie atrakcje są opisane na mapie tylko nie ma żadnych strzałek jak do nich dojść. Przy powrocie na ląd poprawia się trochę pogoda i pojawia się od razu masa turystów. Jadę jeszcze kilkanaście kilometrów na północ. W oddali widzę już ciężkie deszczowe chmury. Trzeba dokonać korekty kursu... IMG_20251125_095428.jpg IMG_20251125_102014.jpg
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#6 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
Dzień szósty.
Wracam na południe. Część drogi na pewno będzie wiodła tą samą trasą. Ale mam zaznaczone jeszcze miejsca turystyczne których tutaj nie odwiedziłem. Pogoda z rana pochmurne. Zamiast bluzy kurtka puchowa. Ta kurtka puchowa była bardzo dobrym pomysłem. W sumie ją zabrałem do samolotu żeby się nią przykryć. Zajmuje mało miejsca i ma oczojebny kolor dlatego nadaje się na skuter. Diamping. Mam zaznaczony stary most drogowy. Oczywiście w technologii linowej. Ładny odnowiony. Ruch zerowy bo pobudowali tutaj jakieś obwodnice i mało ludzi się tutaj zapuszcza. IMG_20251126_084338.jpg IMG_20251126_084841.jpg IMG_20251126_084940.jpg Przed Tajtung mam zaznaczone jeszcze punkty widokowe na deltę rzeki. Tyle że mam problem żeby tam dojechać. Telefon z nawigacją jest w schowku pod kierownicą. I ciężko się tam zerka w czasie jazdy. O ile do większości atrakcji były proste drogi, to teraz muszę kluczyć przez wioski i nawigacja naprawdę by się przydała. Miejsce widokowe jest wysoko, wjeżdża się serpentynami. Nie wiem skąd pojawiają się jakieś dziwne mgły, bo z jednej strony przebija błękitne niebo. A z drugiej strony Jakaś mgła. Z punktu widokowego roztacza się widok na rzekę. Ta mgła to są wielkie tumany kurzu porywające się z doliny. Dolina rzeki musi być wyschnięta pełna kamiennego pyłu. I cała ta chmura idzie w stronę miasta. Wracam do miasta. Jadąc przez miasto dostaje olśnienia. Przecież ja mam w kasku interkom. Mogę sparować nawigację z głośnikiem. Trochę siedzę nad parowaniem tego. Szlag mnie trafia przy tej technologii. Ale w końcu czeski głos mapy.czy prowadzi mnie po sznurku. Ten sznurek czasem krzywo prowadzi bo mapy.czy to się tak średnio nadają do nawigacji, ale lepsze to niż jechać na ślepo. IMG_20251126_095005.jpg
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#7 |
![]() Zarejestrowany: Dec 2017
Miasto: Żywiec, kiedyś piwna stolica kraju.
Posty: 180
Motocykl: CRF1000
Online: 2 tygodni 9 godz 21 min 35 s
|
Takie schody juz u nas są, w Wawie na placu Piłsudskiego ������
Czyta się |
|
|
|
|
|
#8 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
IMG_20251125_114703.jpg
Zatrzymuje się, patrzę na mapę i na prognozy pogody. Nie ma co pchać się na północ w stronę deszczu. Mogę przyjechać trochę na zachód do wewnętrznej części wyspy, tam mam oznaczone jakieś ciekawe miejsca. Wąwóz parku narodowego Taroko który jest na północy i tak jest w deszczu po drugie tylko początek wąwozu jest otwarty dla ruchu. Dalsza najciekawsza część i dostęp do szlaków turystycznych jest dalej zamknięty. Na bieżąco to obserwowałem. Tam były jakieś osunięcia ziemi i drogi są poblokowane od kilku miesięcy. Tak samo zablokowana jest numer droga nr 20 którą mógłbym skrócić powrót na zachód. Tam też były osunięcia ziemi i od dwóch miesięcy droga jest zamknięta. Na dziś mam w planie jeszcze drogę numer 30. Dociera ona do jednego z parków narodowych. IMG_20251125_133358.jpg Tutaj zostawiam skuter na końcu drogi i idę na szlak w góry. Dlaczego wybieram akurat ten szlak? Japońskie stare mosty wiszące, bo co mogłoby być tam innego? Turystów na szlaku abrdzo duzo. To jest moze godzinny spacer od parkingu na koncu drogi. Wszyscy idą tylko do tych wiszących mostów. IMG_20251125_140511.jpg IMG_20251125_144139.jpg IMG_20251125_150310.jpg Z ciekawostek to małpy tam żyją lasach. Dla mnie turysty z PL to atrakcja. Zobaczyć małpy na drzewach nie będąc w zoo . Nocleg jak zwykle z Booking, jakiś pensjonat na wiosce. Dostałem opiernicz od babki bo nie zdjąłem butów przed drzwiami wejsciowymi Nie myslalem ze jestem w Japonii ;-) IMG_20251126_070647.jpg
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#9 |
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 14 godz 36 min 57 s
|
Dzień 7.
Według prognoz pogody dziś mam mieć pierwszy dzień z deszczem. Pakuję graty nas skuter, rzeczywiście niebo spowite ciemnymi chmurami. Ale taki urok podróży na skuterze. I tak jak na razie pogoda mi dopisywała. Dziś jest ostatni dzień jazdy. W planie są jak zwykle wiszące mosty a na wieczór zwiedzanie miasta Kaaoshung. Więc jadę w stronę gór. Sandimem z atrakcją postaci nowego mostu wiszącego, a później dolina rzeki Zhoukoku z górą Smoczą. Pogoda jest po mojej stronie, atrakcje zwiedzam bez deszczu. Nawet nie ma turystów, chyba się przestraszyli prognozy pogody. Szkoda że chmury przykrywają wierzchołki szczytów. IMG_20251127_093147.jpg IMG_20251127_111643.jpg IMG_20251127_114315.jpg IMG_20251127_115249.jpg IMG_20251127_121824.jpg Deszcz zaczyna padać w momencie gdy zaczynam powrót. Jadę jakieś dwie godziny drogi w deszczu. Chodź raczej nie był to deszcz, raczej był to deszczyk. Mam tylko kurtkę przeciwdeszczową. Wszyscy tajwańczycy na skuterach jeżdżą w jakiś pałatkach. Deszcz jest na tyle mały że chowając nogi za owiewkę nie przemakają mi spodnie.. Jutro rano mam oddać skuter. To ostatni dzień jazdy. Znalezienie noclegu troszkę trwa. Noclegi w centrum są drogie i bardzo niskiej jakości. Warto czytać opinie. W końcu decyduje się na podrzędny motel na obrzeżu miasta. Opinie ma średnie, ale ma duży wewnętrzny parking na dziedzińcu. Z uwagi na gęstość zabudowy większość obiektów noclegowych w mieście nie ma parkingów, i skuter zostaje na noc przy chodniku. Docieram do motelu. Bardzo duży obiekt. 140 zł za noc. Budynek jest duży ale popada w zaniedbanie. Wszystko zgodnie z opiniami. Pokoje są olbrzymie. Wyposażenie pełne przepychu. Kiedyś musiało być to jakiś luksusowy hotel. Teraz tylko jest tanim motelem popadającym w ruinę. Dla mnie w sam raz. Ceny noclegów w centrum zaczynają się od 70 zl za noc w salach wieloosobowych. Nawet jakies proste hostele kapsułowe to 100zł. Za ciasny pokoj w głosnym hotelu chcą 150-200zł. Jestem mobilny wiec mogę nocować taniej i dalej od centrum.
__________________
Naczelny Filozof Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta] Kymco Activ 50 ADV |
|
|
|
|
|
#10 |
![]() Zarejestrowany: Oct 2008
Miasto: Gdynia teraz
Posty: 3,492
Motocykl: kryzys.
Przebieg: 48 lat
Galeria: Zdjęcia
Online: 3 miesiące 2 tygodni 2 dni 12 godz 21 min 30 s
|
Naczelny. Ty mi wyjaśnij jedno: dlaczego Tajwan? Mnie Tajwan kojarzy się z zagłębiem fabryk produkujących ramy rowerowy - aluminiowe ale przede wszystkim karbonowe. Ale dlaczego akurat tam na 10 dni?
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Kuba 2-3 tygodnie w listopadzie skuterem 50+ | schneider | Umawianie i propozycje wyjazdów | 5 | 22.10.2024 20:47 |
| ..co robic w Portugalii? | yeuop | Trochę dalej | 43 | 26.10.2017 16:07 |
| Tunezyjska Sahara w listopadzie | Adagiio | Umawianie i propozycje wyjazdów | 7 | 02.09.2014 13:45 |