|
|
|
|
#1 |
![]() Zarejestrowany: Jun 2017
Posty: 1,083
Motocykl: ...............
Online: 2 miesiące 2 tygodni 4 dni 11 godz 58 min 42 s
|
Ramy w Afrykach nie gną się przez gmole tylko przez swoje właściwości
Jakby było tak źle to żaden rozsądny człowiek by ich nie zakładał.Gmole nie są standardowym wyposażeniem motocykla. Pozwalają za to zaoszczędzić kilka zł bo plastiki zazwyczaj dużo kosztują. Gmol to dodatek, który kupujesz bo chcesz oszczędzić plastiki, chłodnice i takie tam. Zazwyczaj coś tam chroni i nie gruzuje motocykla. W Afrze też tak jest bo to nie gmole gną ramy. Po prostu Pan Honda się nie popisał w tym modelu. Nie sądzę, że nawet OMy mają atest. Dla producenta motocykla lepiej sprzedać nowy komplet plastików, bak i chłodnice niż instalować szpetnego pająka z rurek. |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Administrator
![]() |
No to zgięła się komuś rama w AT bez gmoli? Oczywiście nie mówię tu o wypadku drogowym.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#3 |
|
trampkarz emeryt
![]() |
Jak patrzę na tą falbankę to gdyby nie ta naklejka znamionowa to lekko sklepać, trochę szpachli, podkład i farba
tak by się zrobiło w starym stylu rejli. Choć w XRV żeby pogiąć ramę to nie wiem, trzeba by krazem po afri jeździć. A umówmy się, tam każde gmole zostały przetestowane w każdy możliwy sposób upalania i gleb. Ale, tak serio z tą falbanką to kto ma taki przypadek to się pewnie w cyrku nie śmieje. Obiektywnie jest to spaprane. Zbyt powtarzalna sprawa aby to usprawiedliwiać |
|
|
|