nie lubię z buta

bo z buta to mogę iść za wiochę lub jechać w Izery na narty. 2h i jestem.
ma być jeżdżone w STYCZNIU, więc na tydzień jazdy codziennie Madera jest po prostu za mała. mam porównanie z GCanarią, która jest większa i jest naćkane tam dróg jak skwarek w smalcu. do tego w styczniu jest prawdopodobne, że będzie tam lało i się skończy na fiacie panda a nie na jeżdżeniu motocyklem w środku zimy co byłoby dla mnie totalną chujnią.
z tego co piszesz nie jeździliście zatem na Maderze za mocno bo wszędzie było super więc po co gdziekolwiek jechać

czy tak? tzn dystanse krótkie.