Afryka spisywała się świetnie . Tylko kapeć nas raz zatrzymał . Trochę ją przygotowałem przed drogą i się odwdzięczyła . Mieliśmy trochę kłopotu z własnymi tyłkami bo był niemiłosierny upał i zrobiły nam się odparzenia . Ja większość trasy przejechałem w spodniach trekingowych z Decathlonu . Postoje co 50 km na picie wody ,żeby się nie odwodnić . W samej Gruzji już było dużo lepiej z temperaturą .
|