Już nie mam dokąd jechać! Dzisiaj rano dojechałem tylko do kibla po czym nawigacja powiedziała ZAWRÓĆ i jeszcze z lekka pogniłem chwilę w wyrku.
Plany motocyklowe mam takie aby wymienić olej w Tenere /po raz kolejny przed czasem ale Chujtam/ i zajechać na myjnię i moto będzie gotowe na wiosnę
Smutkiem trochę napełnia mnie fakt że nie mam już pomysłu na kolejne wyjazdy. Nie ciągnie mnie już nigdzie. Może narazie.