Zakupiłem na portalu chińskim carplay za niecałe 200 zł. Podłączyłem go jeszcze w ubiegłym roku przed sezonem tak, że działa już nieprzerwanie 2 sezon na moto. Oznaczenie to Car BT 2398. To co fajne w nim, to jest to , że jak włączam zapłon to się odpala cała procedura startowo-powitalna (coś jak ekran w afryce) i łączy się z automatu z telefonem. Dotyk działa wszystko git. Jedna niedogodność której nie udało się obejść to sytuacja, gdzie paruję się wcześniej przed włączeniem zapłonu z interkomem w kasku (FreedConn Tmax wersja z polskim menu) i po sparowaniu słyszę komunikaty np z google maps czy z yanosika. W momencie jak włączę zapłon i carplay się połączy z telefonem, to odcina sygnał na słuchawki w kasku i nie słychać niczego jak mówił klasyk. Kombinowałem z ustawieniami dla interkomu, carplaya i zawsze wraca do swoich ustawień jak się carplay sparuje z telefonem. W jednym czasie mam do sparowania w sumie 3 urządzenia: T-max, carplay i oprócz tego sparowany na stałe z telefonem jest zegarek samsunga. Jeszcze taki kejs, że aby mieć włączonego w tle yanosika aby śledzić bieżące zgłoszenia i tak muszę mieć właczony telefon obok carplay przed oczami, bo carplay nie pokaże ikonki która wyświetla się na telefonie że np jest przed nami pomiar prędkości lub inne zdarzenie drogowe. Wcześniej jak nie miałem carplaya to nawet nie musiałem patrzeć na ekran telefonu bo w razie zgłoszenia słyszałem komunikat w słuchawkach interkomu, to samo dotyczyło map. Teraz muszę kątem oka zerkać zarówno na mapę jak i yanosika, bo komunikaty nie są słyszalne. Jakieś w zwiąku z tym macie pomysły jak to pożenić?
|