Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary Dzisiaj, 20:32   #37
zimny
trampkarz emeryt
 
zimny's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Oct 2010
Miasto: Garwolin
Posty: 2,947
Motocykl: R1200GS K25
Przebieg: za mały
zimny jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 3 dni 3 godz 19 min 13 s
Domyślnie

To i ja się wypowiem bo na świeżo jestem.

Przed wyjazdem uważnie czytałem posty w tym wątku, taka wiedza zawsze cenna. Otóż, na powrocie jechaliśmy Transfogaraska, dokładnie w piątek 19 czerwca. Miśków widziałem 5, w tym jako jeden liczę matkę z 3 młodymi która szła lewym pasem, zbyt spokojna chyba nie była. Zatrzymaliśmy się z dala, poczekaliśmy aż zejdzie na bok i powolutku przejechaliśmy.

Ropuch miał miśka centralnie na środku drogi, zawrócił o około 100m, poczekał aż mr. niedźwiedź sobie zejdzie na bok i przejechał.

Natomiast najgłupsze zachowania widzieliśmy dwa - jedno, oczywiście wyrzucone jedzenie którym misiek się zajął a 20m dalej z samochodu robili mu zdjęcia Drugie - mieliśmy sytuację gdzie bardzo postawny osobnik maszerował po drodze, samochody oczywiście wszystkie się zatrzymały bo...no trzeba robić zdjęcia Navaja ruszył i powoli obok miśka przejechaliśmy w odległości może metra czy dwóch. Nie wyglądał na całkowicie spokojnego bo za dużo się wokół niego chyba działo.

Były też i mądre zachowania - puszczanie świateł, pokazywanie żeby zwolnić itp. Ale trafili się też i tacy (oszczędzę epitetów) z halogenami w trybie stroboskopu

Dobrze że byliśmy tam w piątek, podobno w weekend robią się regularne korki - i ani ruszyć ani zawrócić gdy niedźwiedź podejdzie zapytać co my tu właściwie robimy na jego terenie.

Większość miśków była po południowej stronie, w lesie jak się jechało od strony zapory, 2 osobniki na zjeździe na północnej stronie.

Absolutnie nie lekceważyłbym tematu niedźwiedzi w Rumunii. I dzięki za podpowiedzi z tego wątku, miałem je w głowie. Włącznie z tym, że jak jest matka z młodymi to przejebane

Pozdrawiam
zimny
zimny jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem