Post z wątku o oponach:
https://africatwin.com.pl/showthread...137#post909137
Chomik, co to za namiot wozisz?
Interesuje mnie (teoretycznie tylko) pod względem wagi np.
Dlaczego teoretycznie?
Bo namiotów to mam 5: 2x Tengri Marabuta, małe ekspedycyjne, na naprawde trudne warunki typu huragany itp., ale one są dość ciężkie (Tengri waży ok.3kg), jedna stara duża trójka "rodzinna" (wejdzie 2+2) Colemana oraz dwa chinole, o których piszę niżej.
Jakiś czas temu potrzebowałem namiot typu igloo (ta konstrukcja jest najbardziej odporna), lekki i niewielki, który by się jako-tako spisywał w warunkach normalnych (czyli bez huraganów i gradobicia wielkości jajka) i którego nie szkoda byłoby wyrzucić jakby co. No po długich poszukiwaniach i wynalazłem takie chińskie, ale całkiem znośne badziewie (obecnie mam to w dwóch wersjach: 1os. i 2os., o tej drugiej na dole):
To wersja 1-osobowa (wąskie igloo, podłoga ok. 180x90cm), ale raczej dla małych ludzi, ja musiałem spać po przekątnej z lekko podkurczonymi nogami.
I tak:
waga - 810g (ważyłem, bez szpilek, bo tych nie używam, igloo konstrukcyjnie samo stoi),
cena - niespełna stówkę na alledrogo (nie żal wywalić jakby się zniszczył),
wielkość - a raczej niewielkość, jest to namiocik jednopowłokowy z moskitierą przy wejściu.
Używałem go na jednym wyjeździe w Pamiry i Tien-Szanie (włóczyłem sie z plecakiem po górach w sumie jakieś 2 tygodnie) z zamiarem wywalenia w drodze powrotnej jakby co, ale o dziwo wrócił bez uszkodzeń. Po drodze miałem kilka razy niewielki deszcz (nie przemókł), raz dość mocny wiatr, ale nie huragan, ot takie porywy nad Issyk-Kułem, fale miały ok. metra (namiot nie rozpieprzył się), oraz jedną całą noc ulewy, ale tutaj na wszelki wypadek posiłkowałem się nałożonym na niego foliowym płaszczem przeciwdeszczowym typu "do Morskiego Oka" (najlepszy patent na wędrowanie z deszczu, bo tani, skuteczny i schowasz do kieszeni) i też tragedii nie było (duży puchowy śpiwór tylko w jednym miejscu dostał trochę wilgoci, co jak na całonocną ulewę jest wynikiem zadowalającym).
Niedawno dokupiłem wersję 2-osobową (podłoga ok. 180x140cm) i jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem - bez problemu się schowam razem z całym dobytkiem, a waga niewiele większa (948g bez szpilek).
Tu zaraz po zakupie:
No nie powiem, jestem pod wrażeniem tych "zabaweczek".
(Na alledrogo można znaleźć pod hasłem "namiot camo", najtaniej ok.80zł za dwójkę).
I na koniec dygresja:
Tak, kuźwa, kitajce nas naprawdę zjedzą.
A my dalej będziemy odrywać nakrętki od butelek, psiakrew.