Z której Bukowiny? Tatrzańskiej? Turda? Trochę bez sensu, bo będziesz się wlókł przez góry, a potem przez Rumunię, też góry, szybciej będzie via Serbia.
No dobra, zakopianką to jeszcze może jak potem na autostradę na Słowacji wpadasz (ja omijam, bo w ciul drogie, a zysk minimalny), ale przez Rumunię bym odpuścił.
I w 3 dni do Gruzji?
Nie widzę tego.
Ja bym poleciał przez Nowy Sącz (objazd zachodnią obwodnicą), Piwniczną, Preszów, Koszyce, Miszkolc, Budapeszt, Segedyn, Belgrad i dalej zależy gdzie zwykle odbijam, ale jak na wschód to Nisz, Sofia, Chaskowo, Makaza i potem via Grecja do Turcji przez Ipsalę, bo tam nie ma tyle kolejek co na Edirne. Tylko uwaga, większym autem przez Makazę (BLG/GRE) się nie da, terenówka czy mały kamper to max, ciężarówek tam nie wpuszczają (droga jest za wąska). Busa pewnie puszczą.
Z Nowego Sącza gdzieś pod Belgrad to jeden dzień, drugi pod Makazę, trzeci gdzieś między Bolu a Samsunem (objeżdżasz Konstantynopol północnym mostem na O-7), czwarty jakoś przed granicą TRK/GRU i na piąty dzień rano wjeżdżasz do Gruzji - ale uwaga, nie przez Batumi ino Kartsaki, tam jest spokojniej, a w Batumi sajgon. Turcję na szybkości najlepiej drogą nad Morzem Czarnym, bo w interiorze są góry i często korki na podjazdach (mimo autostrady).
Taką trasą jechałem i wracałem w tamtym roku do/z Azji (w tamtą stronę przez Turcję nie dokładnie taką i nie zapierdalałem tak, bo tydzień się szwendałem po zadupiach Turcji). Przelotowa po autostradach 110-120km/h.
__________________
Może zasugerować, że Hyde park tylko dla dorosłych? Bo z tym na własną odpowiedzialność nie wszyscy rozumieją jak widać. Wchodzą i narzekają że jest jak jest. To tak jakbym wszedł do monopolowego i prawil kazanie jaki alkohol szkodliwy.
(copyright Fazik)
|