Tylko jeszcze muszą ją mieć.
Jak poprzednicy piszą i jak usłyszałem na szkoleniu, zawsze sprawdzają , czyli bransoletka nie działa jak by się wydawało.
Ale może ewentualnie np przyśpieszyć poszukiwania wstępne.
Kiedyś byłem oddać krew dla osoby z rodziny , operacja i potrzebowali w sumie 4.5 litra.
Co z tego że byłem z kwitem jaka mam, dziewczyny powiedziały że i tak za każdym razem muszą sprawdzić , procedura i koniec.
Nikt się nie podłoży. Dlatego dla potrzebującego idzie z banku krwi sprawdzona a oddający zasila bank po ustaleniu grupy i przydatności.
Nie wiem czy na zadupiu w sytuacji awaryjnej przetoczą jaką będą mieli a w szpitalu co ...wymienią całą na właściwą? Tu niech się wypowie lekarz który robi takie rzeczy zamiast gdybać.
__________________
AT03
|