Ostatni dzień karnawalu
Taa...
Przychodzi baba do lekarza cała obsrana.
- Co pani jest?
Przekupa.
Panie Marku, zwany w naszym środowisku Dziadkiem, masz Pan rację. Tu, też miałeś.
Młody nieuk i na finał hipokryta. Typ mego sąsiada.
Nieukowi może przyda się jeszcze lekcja o pewnym założeniu, które jest dowodem pośrednim na istnienie Boga. Może.
O imaginacji będzie. Ja nie postawię kropki nad imaginacją ale zabawimy się liczbami. Najpierw wymiernymi, potem tymi mniej, by skończyć na zespolonych.
Trzeba wejśc na poziom abstrakcji by opisać życie płaszczaka. Co dopiero
3D...
Zacznijmy jednak koniec karnawału od 4D.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
|