Cytat:
Napisał Cynciu
Dzięki, że byliście.
Jako, że był to debiut współorganizatorski i nie wszystko poszło jak po maśle (jedni byli głodni, innym za ciasno, jeszcze innym za ślisko) chyba dramatu nie było? Poprawi się następnym razem.
ps2.
Mnie się podobało, a jak komuś nie, to niech se zrobi własny zlot
|
Cynciu, nie wyobrażam sobie lepszego przewodnika zlotowego [na miejscu i w trasie]... Nawet spacerek o świcie zorganizowałeś... Jesteś niezastąpiony! Wielkie Ci za to Dzięki...
Oczywiście podziękowania należą się całemu domkowi nr... yyy... temu najgęściej obleganemu, byliście bardzo dzielni czuwając nad wszystkim...

Mam nadzieję, że mimo spięcia organizacyjnego też dobrze się bawiliście...
Cytat:
Napisał jagna
Nie ma jak wyjeżdżać o 6 rano... Kiedy inni dopiero wracają z ogniska... Eh...
|
Jagna, dzięki za gitarrę i wzięcie sprawy w swoje ręce... Opłaciło się zrobić parę prób przed wyjazdem

Trenuj nowe chwyty na następny raz
Cytat:
Napisał Paluch
Napisałem posta nr 56 a tu go nima. Osssso chodzi? Czyżbym komuś podpadł ?
Ok. Zatem jeszcze raz podziękowania dla wszystkich, którzy się narobili, zwłaszcza dla Cyncia i Roberta.
To dla mnie szok, że musiałem opuścić imprezę w sobotę rano ale szczerze powód był jeden. Nie wytrzymywałem tempa picia .
Lepi dzięki za rundę na kacie. On zdecydowanie nie jest dla mnie .
Świtem na bosaka po kamulcach latać- bezcenne. Dziękuję ekipie spacerowej. A woda nad ranem w tym bajorku najcieplejsza .
Co złego to nie ja tylko Grzela .
|
Z tego, co pamiętam, to w poście nr 56 było brzydkie słowo. Widocznie za brzydkie jak na tak udany weekend

A tempo picia było prawdopodobnie odwrotnie proporcjonalne do czasu, jaki się na nie miało...
Podsumowując... chyba na pamiątkę zlotu nie będę myła motura, dopóki piach i błoto same nie odpadną... Trwalsza pamiątka to zawinięta klamka hamulca: można powiedzieć: uśmiechnięta

jak ja.