![]() |
Nasze nowe kumpelki - Ludwina :D
http://www.enduro-abc.com/index.php?...t&object_id=56 i Stefa :D http://www.enduro-abc.com/index.php?...&object_id=127 po tak gorącym, różowym dopingu dały z siebie wszystko (polską eliminację oceniono jako najtrudniejszą do tej pory!:dizzy:) i zrobiły w ciągu obu dni całkiem niezłe czasy :Thumbs_Up::Thumbs_Up: Ludwina oczywiście wymiata bosko i po Kwidzynie ma tak olbrzymią przewagę punktową nad rywalkami, że tylko jakiś okropny pech może odebrać jej pierwszy w historii tytuł Mistrzyni Świata Enduro Kobiet :bow: (no dobra.. trochę Blandyna depcze jej po piętach.. ale tylko trochę :o) Stefa trochę gorzej, ale co tam - i tak wymiata :Thumbs_Up::Thumbs_Up: http://www.enduro-abc.com/index.php?...d=1&categ_id=5 Dzielne Lejdisy!!! :rules::rules::rules: ps. a ten drugi gościu w otoczeniu burmistrza Dziuńka i Lejdisek, ze zdjęcia Ramboszczaka, to nikt inny tylko Najgłówniejszy Prezes Wszechświata FIMU'u od rajdów enduro i CC - ma się wejścia :D ..różowe wejścia! ;) |
http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0149.jpg
Wygląda na to, że ostatni weekend był dla Wszystkich uczestników „Pierwszego Lejdisowego Spec-Enduro - Adventure” pełen wrażeń. Dla mnie oczywiście też i to z bardzo wielu względów...Muszę powiedzieć, że w moim przypadku „pozytywne wibracje” związane z całym wydarzeniem zaczęły się jeszcze sporo przed wyjazdem. No bo jak może być inaczej, jak się rozmawia z Kimś o realizacji pomysłu, w który jest włożone tyle serca, pasji, energii, wyobraźni i jednocześnie wiedzy ,i profesjonalizmu. A wszystko to, co jest już mega wyczynem, jest poprzeplatane świetnym humorem i zabawą. Ucek udało Ci się to wszystko połączyć, więc kibicowanie Ci było dla mnie tak oczywiste, jak, hm już sama nie wiem co – może np. jak to, czy na weekendowe popołudnie wybrać się na enduro czy na maraton zakupowy po galeriach… W naszym prowizorycznym warsztacie krawieckim bawiłam się świetnie, a fakt że takie rzeczy jak „drużynowe szycie” sprawił mi tyle radochy, nieźle mnie zadziwił, zaskoczył i trochę przestraszył :D:dizzy: http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0040.jpg Rozmawiając z Uckiem w otoczeniu różowych tiuli, wiedziałam że wszystko jest dopięte na ostatni guzik i przygotowane perfekcyjnie. Przebieg weekendowych wydarzeń nie tylko to potwierdził, ale pokazał też, że wyczucie sytuacji i spontaniczny luz dodały całemu wyjazdowi jakiegoś ekstra uroku. I właśnie to bardzo mi się podobało. O samych zawodach nie będę tu pisać, bo już było o tym wcześniej wspomniane. Oczywiście obserwacja śmietanki światowego enduro (zarówno tej damskiej, jak i tej męskiej), to fantastyczne przeżycie, też edukacyjne, ale dla mnie równie urzekający był nasz, lejdisowo – afrykański orfik. Było w nim wszystko: trochę łatwych kawałków, szutrów, polnych dróg, ale i błota, górek i dołków. http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0074.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0082.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0219.jpg Skłamałabym mówiąc, że przejechałam obojętnie obok rozkwieconych makami, chabrami i łubinem pól. Z resztą chyba w każdej Lejdisce (i chyba nie tylko) odezwała się tu dusza romantyka. http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0075.jpg Widoki były jak z jakiejś rajskiej doliny. http://lh6.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0211.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0185.JPG http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0187.jpg http://lh6.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0222.jpg http://lh6.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0229.jpg Co więcej: idealne było nie tylko „otoczenie” , ale też absolutnie pierwszej klasy, roześmiane od ucha do ucha motorkowe towarzystwo. Nie żadne tam problemy i marudzenie – po prostu czysta radość z jazdy, nawet po trudniejszych kawałkach. Wszystkie kobietki miały (tzn. miałyśmy) tak rozmarzone i zadowolone miny, że aż miło było popatrzeć. Błogostan się udzielał – co z resztą potwierdzili nasi Panowie. http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0076.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0071.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0204.jpg http://lh6.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0180.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0070.jpg http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0210.jpg http://lh6.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0069.jpg http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0214.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0067.jpg http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0232.jpg Przy okazji można było poczuć się jak prawdziwa dama – wszyscy Panowie (ProMotorowi i Afrykańscy) spisali się pierwszorzędnie w roli dżentelmenów. Może brzmi to staroświecko, ale i tak wyglądało że wszystkim Paniom było z tym całkiem dobrze. No i warto też wspomnieć o mecie noclegowej: przytulne domki nad jeziorkiem całkiem pasowały do sielankowego klimatu całego wyjazdu. Było ognicho i pływanie w jeziorze, wieczorne pogaduchy – czyli same przyjemne rzeczy. Niestety okazało się, że nie mam żadnego zdjęcia „bezmotorowego”… No to chyba tyle tego przydługiego wstępu. Ucek – dzięki za pomysł, energię , organizację całego przedsięwzięcia i to, że Ci się chciało.Za poprowadzenie świetnego, lejdisowego, offa – było cudnie i przemiło, i dla mnie momentami też trochę nostalgicznie (ale tak pozytywnie nostalgicznie). No i oczywiście za lejdisowo – energetyczno – profesjonalne poprowadzenie kibicowania. Myślę, a nawet jestem przekonana, że efekt zamierzony został osiągnięty w co najmniej w 300%. http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0072.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0087.jpg http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0109.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0110.JPG http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0113.jpg http://lh5.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0132.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0135.jpg http://lh3.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...2/IMG_0178.jpg Piękne Lejdiski – miło było Was poznać, bo jakoś do tej pory nie ze wszystkimi z Was miałam okazję się spotkać. Mam nadzieję, że teraz będzie więcej możliwości do wspólnego jeżdżenia i spędzenia razem trochę czasu. Jak to się mówi, pierwsze koty za płoty… Rambo, Majki i Marcin – mogę Wam to powiedzieć(znowu i nie pierwszy raz, więc chyba trochę nudna jestem…), że to czysta przyjemność z Wami jeździć i „weekendować”. http://lh4.ggpht.com/_NGGkEqMFAGI/TB...0/IMG_0208.jpg Jj i Piotrek raczej tu nie zaglądają, ale i tak napiszę, że „za Wami z i Wami, to przez każde zwalone kłody i pniaki”. Tu jest album w całości: http://picasaweb.google.pl/ola.trzas...eat=directlink |
Ależ miło się na Was patrzy - jak by to Maćka(buziaki Maciuś) powiedziała ;"Aż żal d... ściska"!
|
i troszkę od elutki :)
12 Załącznik(ów)
[B]Są w naszym życiu takie cudowne momenty, kiedy zapominamy o codzienności a radość bycia "tu i teraz" czujemy każdą komórką naszego ciała, pozwalamy aby inicjatywę przejęło nasze wewnętrzne dziecko. Magicznie robi się, kiedy jednocześnie kilka osób czuje podobnie. Wtedy dzieją się rzeczy niezwykłe - tak było w Kwidzynie i z przyjemnością będę wracać pamięcią do tych emocji. Kiedy się śmiałyśmy - śmiał się z nami cały Świat, kiedy płakałyśmy inni płakali z nami.
FEMduro team w szyku galowym - wjazd do Kwidzyna- zdj.1: Burmistrz Kwidzyna p. Andrzej Krzysztofiak "Dziuniek" zorganizował dla nas niezwykłe spotkanie. Poznałyśmy wielokrotną Mistrzynię Polski startującą w rajadach motocyklowych w latach 1954-1970 p.Romanę Młynarską. Pani Romana ma 78lat a jest niesamowicie sprawna i pogodna - enduro konserwuje :Thumbs_Up::D! Ze wzruszeniem oglądałyśmy dyplomy, książeczki sportowe i zdjęcia słuchając opowieści o: zdobywaniu złota na WFM-ce i SHL-ce; harcie ducha ówczesnych zawodników, którzy gołymi rękoma potrafili gasić płonące motocykle i dalej walczyć o miejsce na pudle; pasji realizowanej w warunkach, kiedy nie było serwisów, ciuchów i praktycznie żadnego wsparcia. To był jedyny moment kiedy Lejdis płakały - wzruszenie udzieliło się wszystkim, łzy polały się z oczu p.Romany, naszych, i wszystkich obecnych w biurze zawodów. Atmosferę rozładowała wymiana koszulek. Pani Romana z nieukrywaną radością przyjęła nasza FEMdurową a my dostaliśmy od organizatorów pamiątkowe z mistrzostw. Kwidzyn przyjął nas z otwartymi ramionami i kto wie może w przyszłości stanie się naszą FEMdurową Ojczyzną? Na zbiorowym zdjęciu wyjątkowa ekipa: Pani Romana w koszulce GO Lejdis, na lewo od niej Przewodniczący FIM Renzo GIANNINI (?)-gł. sędzia tech.mistrzostw, FEMduro Team, na dole: po środku Burmistrz Kwidzynia p.Andrzej Krzysztofiak "Dziuniek" z żoną, po prawej prezes Kwidzynskiego Klubu Motorowego p. Roman Pawłowski. Na torze z radością kibicowałyśmy zawodnikom ale przede wszystkim naszym "kumpelkom" - nie miały łatwo - jechały na końcu po wszystkich facetach. Na widok Ludwiny prawie padałyśmy na kolana ;) - to się nazywa fanatyzm?:eek::o:confused: Przewodnicząca Komisji FIM d/s Kobiet też utożsamiała się z naszym teamem. Było miło ale bycie gwiazdą to nie to co Lejdis lubią najbardziej. Z radością wyprułyśmy na "spacer' wśród rozkwieconych łąk. Nasze różowe spódnice w cudownie impresjonistyczny sposób komponowały się z otoczeniem - zupełnie jak maki na obrazach mojego kochanego Moneta :o :D Przerwy w jeździe wykorzystane na naukę -pierwsza lekcja enduro, temat: "Trzymanie kierownicy" (o rany! jaki ze mnie karakan:( i jak ja te ręce trzymam jak ofiara jakaś:mur: żeby tak nie umieć zrobić tygryska:mad: wracam i zaczynam z kijem pod pachami chodzić aż do zakwasów w "buzerach" A co! Niech się ciało uczy!:D Miało być też kulturalnie ale zwiedzanie zamku odpuszczone - w takich "szpilkach" nie wpuszczają ;) - zdj.8- Hmmm dziwne dlaczego na hasło "a teraz nóżki jak panienki" Majki też zareagował :confused::haha2:: Warsztat zdominowanych działał ;) -oprócz robienia obciachu spódniczki służą Lejdisom jako moskitiery a czasami jako szmatki do czyszczenia świateł :D A propos moskitiery - przerwa na leśnej polanie okazała się próbą charakteru -ilości komarów chcących wypić naszą słodką krew, spowodowały natychmiastowa chęć powrotu na offa :D. Tu wypada wspomnieć, że najbardziej ekstremalnego Offa miał Rambo kiedy Roomyanek, z właściwym sobie wdziękiem i troską o płeć brzydką, w chwili kulminacyjnego ataku latających wampirów, spryskała go całego Offem a w szczególności twarz i oczy (hehehe chyba do wszystkich ekstremalnych sportów Roomyanka należały też kursy samoobrony:eek:). Na szczęście Ramboszczak nie z cukru i jego oczy też!:at::rules: Niestety zdjęć z naszych trasek nie posiadam - zbyt dużo się działo - musicie uwierzyć na słowo:oldman: Ola zamieściła przepiękne:drif: Może kilka znajdzie się jeszcze u innych - no bo co tu dużo gadać to co dla mnie było wyczynem, dla dużej części grupy było zaledwie lekką rozgrzewką. Niezwykły był to wyjazd i to pod wieloma względami. Jestem przekonana, że niejedno "dobre" się z tego urodzi! :))) Jako, że Kwidzynskie relacje powoli dobiegają końca a nie sądzę, żeby te emocje nie przekształciły się w dalsze działania, co Wy na to, żeby w afrykańskich Lejdis otworzyć nowy temat poświęcony energetycznemu endurowniu? ("GoLadies - FEMduro Team" ? :))) Uc, Ola dziewczyny? Już ja go przykleję w odpowiednim miejscu ;):haha2: |
relacja TV
a tu będzie można o zawodach w Kwidzynie pooglądać:
http://www.fim-tv.com/page/Enduro/0,,12939~1611142,00.html Eurosport 2 - 24/06/2010 - 19:00 19:30 - ENDURO POLSKA WCH Eurosport 2 - 25/06/2010 - 13:30 14:00 - ENDURO POLSKA WCH Eurosport 2 - 26/06/2010 - 10:30 11:00 - ENDURO POLSKA WCH Eurosport 2 - 28/06/2010 - 18:30 19:00 - ENDURO POLSKA WCH |
Eluś, nie ma fotek.. :(
|
Sprawdzaliśmy to z Laską i wygląda, że ich nie ma, możeby spróbować wyciąć linki i wkleić je jeszcze raz. A tak pozatym to proszę już zamknąc ten temat bo się tylko wkurzam, że nie byłem:mur:. A tak fajnie było.
|
27 Załącznik(ów)
już Kochani relax :) wszystko się w nocy zassało, zaraz podrzucę na pv link do zbiorczej galerii (2240 fot z hakiem!! :drif:) proszę sprawdzić i dać mi znać jakby ktoś nie dostał.
Tylko ekhm.. muszę to zrobić z drugiego kompa.. bo ten nie jest kompatybilny.. jeden moment.. :o a tu chciałam zapodać kilka widoczków z naszych offów, co by Elutce (i nie tylko, mam nadzieję.. :D) oko nacieszyć :rules: uwaga, wrzucam: ;):o Załącznik 12585 na starcie Załącznik 12574 dzielne Lejdisy na trasie :) Załącznik 12594 Załącznik 12575 ..i nie Lejdisy.. :o też dzielne! :D Załącznik 12576 gdziekolwiek popatrzysz, tam uchachane pyszczki :D Załącznik 12589 :):):) Załącznik 12577 :D:D:D Załącznik 12593 Elutka w maksymalnym endurowym skupieniu :) a było co analizować! :) Załącznik 12578 przyznaję.. czasem nie było lekko.. :vis::dizzy::D Załącznik 12592 bardzo nielekko.. :dizzy: Załącznik 12587 momentami było szybko :at: Załącznik 12600 Załącznik 12591 jakby nie było, to.. Załącznik 12579 ..pomocna, męska dłoń.. Załącznik 12580 ..plus gorący doping grupy, działały prawdziwe cuda :D:at::D:at: Załącznik 12582 pola w okolicy Kwidzyna pełne są pięknych, barwnych kwiatów, rodem z egzotycznych krain.. :) Załącznik 12588 Załącznik 12598 Załącznik 12595 Załącznik 12584 Załącznik 12590 Załącznik 12597 Załącznik 12596 Załącznik 12583 Justynka i Majki - ci, to i martwą DR'kę razem rozbujać potrafią w 60, no.. 80 sekund.. :D;) Załącznik 12599 honorowa członkini Femduro Team'u, prawdziwa Lejdiska, Mistrzymi Enduro, a prywatnie - jedna z nas, wyluzowana kumpelka i świetny kompan motocyklowych opowieści, Romana :bow::bow::bow: czapki z głów! :D Załącznik 12586 Baby i Babi Król - różowe(sic!) humory po przelotce z elementami treningu :D;) Załącznik 12581 promotorowski Dream Team - Jj i Piotrek - z nimi mogę choćby konie kraść.. :bow::Thumbs_Up: |
A mi fotki Ucka też się nie otwierają :( Czy to coś z moim kompem, czy ktoś jeszcze tak ma: Laska - help.
Dzięki |
a mi się otwierają, ale takie małe wypierdki.. :( a chciałabym żeby były takie duże i śliczne jak u Ramboszczaka i Olci.. moszna? :o;)
edit: oj! a teraz już nie otwierają.. :( |
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:50. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.