Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Kwestie różne, ale podróżne. (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=80)
-   -   Turysta vs. dzika zwierzyna i inne niebezpieczne sytuacje (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=48496)

Danny 30.06.2026 13:34

Cytat:

Napisał torak (Post 911449)
No więc jako niechcąco współodpowiedzialny za powstanie tego wątka, chcę odpowiedzieć na postawione przeze mnie pytania.
Niedźwiedzie w Rumunii. Tylko raz, tylko 2 szt, tylko na Transfogaraszy. Jeden stał za murkiem i liczył na kanapki, drugi spacerował sobie krawędzią jezdni. Prawilnie, pod prąd po prawej stronie. A szukaliśmy ich intensywnie. Nawet jez. Oasa objechaliśmy od zach. strony.


No i super że się bezpiecznie skończyło. A powiedz, nocowałeś gdzieś samotnie na dziko pod namiotem albo w hamaku, tak żeby to całe ryzyko związane ze strasznymi niedźwiedziami było jakimś realnym ryzykiem? Czy raczej noclegi na kwaterach, kempingach ogrodzonych elektrycznym pastuchem lub w miejscach w których biwakują lokalesi którzy wiedzą jak się z miśkami obchodzić?

arbo 30.06.2026 14:48

Cytat:

Napisał Danny (Post 911484)
to całe ryzyko związane ze strasznymi niedźwiedziami

Głupio sobie kpisz, bo wystarczy, że weźmiesz prostą statystykę i policzysz ile razy w całym swoim życiu widziałeś w Polsce niedźwiedzia i porównasz to do jednego dwutygodniowego (? zakładam, że dwutygodniowego, być może mniej) wypadu na Rumunię.
Dwa tygodnie a całe życie.
14 dni vs. 14600 dni (dla 40-latka). Więc przez te 40 lat przy podobnej statystyce powinieneś spotkać ok. 2000 miśków. Spotkałeś choć jednego?

Danny 30.06.2026 18:14

https://i.postimg.cc/qR7gTP4S/IMG-0780.jpg

Adagiio 30.06.2026 18:36

Jeździłem po Rumunii intensywnie w latach 2004-2016 enduro i w żadnym innym kraju nie spotkałem tyle miśków co tam a przeczesałem wszystkie pasma górskie. Pamiętam jak na jesień któregoś roku nie wróciła do bazy w Borsie para polskich turystów biwakujących pod Piertrosulem , po kilku tygodniach znaleziono ich ciała niedaleko jeziorka i stacji meteo, taki sam los spotkał samotnego Słowaka w parku Calimani. Choć w parkach Maramuresului ,Rodnei, Calimani nie było wtedy takiej ilości miśków jak w Piatra Craiului czy Bucegi to wszędzie mogą się pojawić śpiąc w górach. Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś miejscowi imprezujący i biwakujący w górach wozili strzelby w terenówkach i w razie ataku nikt się nie bawił w odstraszanie tylko bum. Syn mojej przyjaciółki był wolontariuszem w odpowiedniku naszego GOPR-u i opowiadał o miśkach. Pamiętam zawieszone martwe konie miedzy drzewami jako przynęty i solidne ziemianki dla myśliwych, jak bogaty dewizowiec z euro kołchozu chciał strzelić miśka za kasę. Każdy niech podejmuje decyzje gdzie i jak spać, ale trzeba mieć świadomość że jest ich tam całkiem sporo .

Danny 30.06.2026 19:07

Cytat:

Napisał Adagiio (Post 911510)
Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś miejscowi imprezujący i biwakujący w górach wozili strzelby w terenówkach i w razie ataku nikt się nie bawił w odstraszanie tylko bum.

Teraz wożą tylko wuwuzele, fajerwerki i głośniki typu boombox. Nas (w sensie miejsce w którym obozowaliśmy) podczas jednego wyjazdu misiek odwiedził gdzieś pod Fogaraszem ale lokalesi trzymali go na dystans w/w hałasem i wszystkimi możliwymi źródłami światła. Najpierw go widzieliśmy jak flankował obozowisko w górę rzeki, potem jak próbował podejść ze 2-3 odstraszające go grupy, potem nasi sąsiedzi się wkurwili i dwóch chłopa poszło na niego z siekierami :mur: ale w międzyczasie strzelił focha i gdzieś sobie poszedł. Następnego dnia jak wjeżdżaliśmy na przełęcz to standardowo minęliśmy kilka osobników sępiących na kanapki.

Zgadzam się że w przypadku przygodnego nocowania jest to realne zagrożenie i dlatego spytałem czy się kolega odważył. Zorganizowane kempingi są otoczone pastuchami i panują tam rygory dot. przechowywania żywności i usuwania odpadów, w jakimś stopniu adresuje to temat ale też pokazuje że to nie przelewki.

arbo 30.06.2026 19:37

"Po cóż w takiej godzinie takie przypomnienia?
Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia."

zimny 30.06.2026 20:32

To i ja się wypowiem bo na świeżo jestem.

Przed wyjazdem uważnie czytałem posty w tym wątku, taka wiedza zawsze cenna. Otóż, na powrocie jechaliśmy Transfogaraska, dokładnie w piątek 19 czerwca. Miśków widziałem 5, w tym jako jeden liczę matkę z 3 młodymi która szła lewym pasem, zbyt spokojna chyba nie była. Zatrzymaliśmy się z dala, poczekaliśmy aż zejdzie na bok i powolutku przejechaliśmy.

Ropuch miał miśka centralnie na środku drogi, zawrócił o około 100m, poczekał aż mr. niedźwiedź sobie zejdzie na bok i przejechał.

Natomiast najgłupsze zachowania widzieliśmy dwa - jedno, oczywiście wyrzucone jedzenie którym misiek się zajął a 20m dalej z samochodu robili mu zdjęcia :mur: Drugie - mieliśmy sytuację gdzie bardzo postawny osobnik maszerował po drodze, samochody oczywiście wszystkie się zatrzymały bo...no trzeba robić zdjęcia :mur: Navaja ruszył i powoli obok miśka przejechaliśmy w odległości może metra czy dwóch. Nie wyglądał na całkowicie spokojnego bo za dużo się wokół niego chyba działo.

Były też i mądre zachowania - puszczanie świateł, pokazywanie żeby zwolnić itp. Ale trafili się też i tacy (oszczędzę epitetów) z halogenami w trybie stroboskopu :mad:

Dobrze że byliśmy tam w piątek, podobno w weekend robią się regularne korki - i ani ruszyć ani zawrócić gdy niedźwiedź podejdzie zapytać co my tu właściwie robimy na jego terenie.

Większość miśków była po południowej stronie, w lesie jak się jechało od strony zapory, 2 osobniki na zjeździe na północnej stronie.

Absolutnie nie lekceważyłbym tematu niedźwiedzi w Rumunii. I dzięki za podpowiedzi z tego wątku, miałem je w głowie. Włącznie z tym, że jak jest matka z młodymi to przejebane :confused:

Pozdrawiam
zimny

arbo 30.06.2026 21:25

Akurat stroboskop nie jest głupi, bo miśki (nie tylko one zresztą) go nie lubią.

zimny 30.06.2026 21:26

Cytat:

Napisał arbo (Post 911520)
Akurat stroboskop nie jest głupi, bo miśki (nie tylko one zresztą) go nie lubią.

Tego nie wiedziałem. Sądziłem że raczej ich to drażni...jak mnie ;) Nadal jednak moje zdanie o jeżdżeniu z tym badziewiem jest jednoznacznie negatywne, ale nie o tym ten wątek.

arbo 30.06.2026 21:32

Piszę, że nie jest głupi w kontekście zwierząt, nie jazdy. Ja np. używam czołówek, które mają opcję stroboskopu.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:18.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.