![]() |
Cytat:
No i super że się bezpiecznie skończyło. A powiedz, nocowałeś gdzieś samotnie na dziko pod namiotem albo w hamaku, tak żeby to całe ryzyko związane ze strasznymi niedźwiedziami było jakimś realnym ryzykiem? Czy raczej noclegi na kwaterach, kempingach ogrodzonych elektrycznym pastuchem lub w miejscach w których biwakują lokalesi którzy wiedzą jak się z miśkami obchodzić? |
Cytat:
Dwa tygodnie a całe życie. 14 dni vs. 14600 dni (dla 40-latka). Więc przez te 40 lat przy podobnej statystyce powinieneś spotkać ok. 2000 miśków. Spotkałeś choć jednego? |
|
Jeździłem po Rumunii intensywnie w latach 2004-2016 enduro i w żadnym innym kraju nie spotkałem tyle miśków co tam a przeczesałem wszystkie pasma górskie. Pamiętam jak na jesień któregoś roku nie wróciła do bazy w Borsie para polskich turystów biwakujących pod Piertrosulem , po kilku tygodniach znaleziono ich ciała niedaleko jeziorka i stacji meteo, taki sam los spotkał samotnego Słowaka w parku Calimani. Choć w parkach Maramuresului ,Rodnei, Calimani nie było wtedy takiej ilości miśków jak w Piatra Craiului czy Bucegi to wszędzie mogą się pojawić śpiąc w górach. Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś miejscowi imprezujący i biwakujący w górach wozili strzelby w terenówkach i w razie ataku nikt się nie bawił w odstraszanie tylko bum. Syn mojej przyjaciółki był wolontariuszem w odpowiedniku naszego GOPR-u i opowiadał o miśkach. Pamiętam zawieszone martwe konie miedzy drzewami jako przynęty i solidne ziemianki dla myśliwych, jak bogaty dewizowiec z euro kołchozu chciał strzelić miśka za kasę. Każdy niech podejmuje decyzje gdzie i jak spać, ale trzeba mieć świadomość że jest ich tam całkiem sporo .
|
Cytat:
Zgadzam się że w przypadku przygodnego nocowania jest to realne zagrożenie i dlatego spytałem czy się kolega odważył. Zorganizowane kempingi są otoczone pastuchami i panują tam rygory dot. przechowywania żywności i usuwania odpadów, w jakimś stopniu adresuje to temat ale też pokazuje że to nie przelewki. |
"Po cóż w takiej godzinie takie przypomnienia?
Tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia." |
To i ja się wypowiem bo na świeżo jestem.
Przed wyjazdem uważnie czytałem posty w tym wątku, taka wiedza zawsze cenna. Otóż, na powrocie jechaliśmy Transfogaraska, dokładnie w piątek 19 czerwca. Miśków widziałem 5, w tym jako jeden liczę matkę z 3 młodymi która szła lewym pasem, zbyt spokojna chyba nie była. Zatrzymaliśmy się z dala, poczekaliśmy aż zejdzie na bok i powolutku przejechaliśmy. Ropuch miał miśka centralnie na środku drogi, zawrócił o około 100m, poczekał aż mr. niedźwiedź sobie zejdzie na bok i przejechał. Natomiast najgłupsze zachowania widzieliśmy dwa - jedno, oczywiście wyrzucone jedzenie którym misiek się zajął a 20m dalej z samochodu robili mu zdjęcia :mur: Drugie - mieliśmy sytuację gdzie bardzo postawny osobnik maszerował po drodze, samochody oczywiście wszystkie się zatrzymały bo...no trzeba robić zdjęcia :mur: Navaja ruszył i powoli obok miśka przejechaliśmy w odległości może metra czy dwóch. Nie wyglądał na całkowicie spokojnego bo za dużo się wokół niego chyba działo. Były też i mądre zachowania - puszczanie świateł, pokazywanie żeby zwolnić itp. Ale trafili się też i tacy (oszczędzę epitetów) z halogenami w trybie stroboskopu :mad: Dobrze że byliśmy tam w piątek, podobno w weekend robią się regularne korki - i ani ruszyć ani zawrócić gdy niedźwiedź podejdzie zapytać co my tu właściwie robimy na jego terenie. Większość miśków była po południowej stronie, w lesie jak się jechało od strony zapory, 2 osobniki na zjeździe na północnej stronie. Absolutnie nie lekceważyłbym tematu niedźwiedzi w Rumunii. I dzięki za podpowiedzi z tego wątku, miałem je w głowie. Włącznie z tym, że jak jest matka z młodymi to przejebane :confused: Pozdrawiam zimny |
Akurat stroboskop nie jest głupi, bo miśki (nie tylko one zresztą) go nie lubią.
|
Cytat:
|
Piszę, że nie jest głupi w kontekście zwierząt, nie jazdy. Ja np. używam czołówek, które mają opcję stroboskopu.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:18. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.