Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   Szlajanka 25 (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=47661)

trolik1 01.02.2026 15:33

Cytat:

Napisał Melon (Post 897745)
Kamera 360 * ?

Tak, do tego wojtkowy "artyzm" i wychodzą takie wynalazki:-)
pozdrawiam trolik

El Czariusz 01.02.2026 16:20

Śmigałem ubiegłego lata w okolicach wspominanych wcześniej. Nad Zalewem Rece/Rusca miałem zaplanowany nocleg w drodze z Widyna do Timisoary.
W Widynie 43st. Nad zalewem 12 już w tej fali opadów, o której było głośno. Dosłownie w ciągu kilku godzin spadek temp. o ponad 30st.
Miało być dziko i romantycznie, wyszło dziko niewątpliwie.

Kiedyś podobny szok termiczny przeżyłem na Bałkanach wracając z Ohrydzkiego jeziora. W Kiczewie 44st. Kilka godzin później nad Kozjakiem 18. Też różnica była zauważalna ale nie aż tak.

Będę ponownie przyspasabiał Lublina do takich wycieczek ale już o charakterze rodzinnym.
Mnie z kolei w Twoich treściach trochę brakuje języka pisanego:)

Jarczoq 01.02.2026 17:26

Cytat:

Napisał trolik1 (Post 897754)
Tak, do tego wojtkowy "artyzm" i wychodzą takie wynalazki

Byle nie było przerostu formy nad treścią.

trolik1 01.02.2026 17:35

Cytat:

Napisał Jarczoq (Post 897767)
Byle nie było przerostu formy nad treścią.

Myślę, żę Wojtek będzie robił takie filmiki jakie będzie chciał robić:-)
pozdrawiam trolik

trolik1 01.02.2026 17:37

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 897760)
Śmigałem ubiegłego lata w okolicach wspominanych wcześniej. Nad Zalewem Rece/Rusca miałem zaplanowany nocleg w drodze z Widyna do Timisoary.
W Widynie 43st. Nad zalewem 12 już w tej fali opadów, o której było głośno. Dosłownie w ciągu kilku godzin spadek temp. o ponad 30st.
Miało być dziko i romantycznie, wyszło dziko niewątpliwie.

Kiedyś podobny szok termiczny przeżyłem na Bałkanach wracając z Ohrydzkiego jeziora. W Kiczewie 44st. Kilka godzin później nad Kozjakiem 18. Też różnica była zauważalna ale nie aż tak.

Będę ponownie przyspasabiał Lublina do takich wycieczek ale już o charakterze rodzinnym.
Mnie z kolei w Twoich treściach trochę brakuje języka pisanego:)

Na każdej wyprawie wieczorkiem przy herbacie włączam dyktafon i opisujemy wydarzenia z danego dnia. Tym razem jakoś ta tradycja się nie przyjęła i trochę brakuje mi pamięci:-)
pozdrawiam trolik

Jarczoq 01.02.2026 17:44

Cytat:

Napisał trolik1 (Post 897768)
Myślę, żę Wojtek będzie robił takie filmiki jakie będzie chciał robić

Pewno tak ... :o

El Czariusz 01.02.2026 18:03

Cytat:

Napisał trolik1 (Post 897769)
Na każdej wyprawie wieczorkiem przy herbacie włączam dyktafon i opisujemy wydarzenia z danego dnia. Tym razem jakoś ta tradycja się nie przyjęła i trochę brakuje mi pamięci:-)
pozdrawiam trolik

Mnie tu pomagają zdjęcia. Obraz przywołuje wspomnienia albo szukam obrazu do przyjętej narracji. Tyle się u Ciebie dzieje...

trolik1 01.02.2026 18:49

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 897772)
Tyle się u Ciebie dzieje...

To właśnie był problem na tej wyprawie - obrazy i wydarzenia zmieniały się jak w kalejdoskopie:-). A pamięć już nie ta...:-)
pozdrawiam trolik

trolik1 02.02.2026 09:07

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 897760)
Śmigałem ubiegłego lata w okolicach wspominanych wcześniej. Nad Zalewem Rece/Rusca miałem zaplanowany nocleg w drodze z Widyna do Timisoary.

Masz może jakieś tracki/mapy/wskazówki? Będę się chyba znowu wybierał do Rumunii/Ukrainy w tym roku i chętnie skorzystam z podpowiedzi odnośnie fajnych miejscówek:-)
pozdrawiam trolik

El Czariusz 02.02.2026 10:24

Niestety nie.
Plan był taki:
https://mapy.com/s/lokotuguso
Ale jak dojeżdżaliśmy do zalewu od strony zachodniej to deszcz tak lał, że strach było się w tę glinę Scudo wbijać. Na nic by się zdały trapy, które wożę ze sobą. Szkoda, bo dzień wcześniej pogoda była znakomita ale z kolei moglibyśmy nie wyjechać...
Na osłodę pozostała nam Timiszoara, której starówkę bardzo polecam do zwiedzania w eksploracyjnej przerwie.

trolik1 03.02.2026 14:40

16/17 dzień wyprawy, 30/31 sierpnia. Jedziemy nad wodę.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Kilka lat temu wspólnie z Wojtkiem odwiedziliśmy Deltę Dunaju na powrocie z Górskiego Karabachu. Miejscówka nas zachwyciła i obiecałem sobie, że na pewno tam wrócę. No i siup!:-)
Po wczorajszym spacerze w górkach trochę bolały nas nogi i właściwie wszystko nas bolało, ale postanowiliśmy jechać już dzisiaj. Początek był kiepski - po minięciu Braszowa przez kolejne 3 godziny telepaliśmy się w korku podobnego do tego, co widzieliśmy w okolicach Krakowa... Była niedziela i ludzie jechali sobie w górki...
Korki zaniknęły po zjeździe z gór, czyli przed Ploesti. Za to zaczął się piekarnik...35 stopni i więcej. A w górkach było tak pięknie i chłodno! Już wtedy zacząłem podejrzewać, że chyba zbyt wcześnie jedziemy na południe. Ostatnim razem byliśmy tam na początku października i temperatury oscylowały w okolicach 30 stopni. No cóż - tak czy owak trza jechać. Po wyjeździe z Ploesti krajobraz zmienił się diametralnie - było gorąco, płasko, sucho. Nocleg znaleźliśmy w całkiem fajnym lesie niedaleko drogi, a za sąsiadów mieliśmy parę bażantów, które hałasowały przez większą część nocy:-)

Rano standard: pobudka, kawa, śniadanie, jazda. Jakoś po południu dojechaliśmy do Merighiol - wioski w której mieliśmy odebrać nasze kajaki i zostawić motorki. Okazało się jednak, że przyjechaliśmy o jeden dzień za wcześnie , a pani od kajaków jest w Bukareszcie....Nie wiem jak myśmy to wykalkulowali, ale okazało się, ze mogliśmy spokojnie wypocząć po spacerze w górach i dopiero ruszyć następnego dnia:-). Tak czy owak miła pani zrobiła nam przysługę i po naszej rozmowie ruszyła w drogę do nas. Czekały nas teraz 3 godziny czekania w 40sto stopniowym upale...brrr.
Po odbiorze kajaków i wszystkich ceregielach byliśmy na wodzie około 19tej, zmęczeni i gotowi na rozłożenie biwaku. Tak też zrobiliśmy:-).

https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0
Dodam jeszcze , że podczas nocnego wstawania widziałem bombardowanie ukraińskiego miasta Izmaił, które położone jest po drugiej stronie delty. Nie był to miły dla mnie widok

Melon 03.02.2026 14:59

W 2024 też z tak naprawionym butem wracałem z południa :)

trolik1 04.02.2026 09:20

Cytat:

Napisał Melon (Post 898090)
W 2024 też z tak naprawionym butem wracałem z południa :)

No to jest już zawód na cięzkie czasy:-)
pozdrawiam trolik


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:20.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.