Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Kwestie różne, ale podróżne. (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=80)
-   -   Kresy -skąd się wzięli Sami Swoi (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=16081)

Boldun 24.03.2025 09:56

1 Załącznik(ów)
Ale że tak widłami bod boczek?... ;)
A i ja się pochwalę, z młodzieżą także utopilim. Bez ognia, za to kolorowo :)

ATomek 25.09.2025 11:18

Ten post to przykład na przenikanie się dwóch moich wątków.

Rzecz się dzieje w Kanadzie, gdzie odsłonięto pierwszą tablicę pamięci o Wołyńskim Ludobójstwie. Ciekawy reportaż ze względu na tamtejszą aktywność Polonii i diaspory ukraińskiej. Wspomina między innymi Wołynianka, Żona Wiktora Poliszczuka, którego często cytuję.

Ale wstawiam to w tym Kresowym wątku ze względu na piękne wystąpienie 106 letniej Polki, działaczki AK recytującej wiersz o Tadeuszu Kościuszce. Myślę, że warto posłuchać i zrozumieć, czym jest stary dobry patriotyzm.
STĄD się wzięli SAMI SWOI:

Pani Stanisława od 37min25s i koniecznie do końca, do 42min 20s


ATomek 26.12.2025 20:54

Święta Bożego Narodzenia, czy Wielkanocne?
Sztuczny podział od lat wprowadzany przez środowiska wrogie polskiej tradycji chrześcijańskiej jako podstawowego elementu integracji narodowej i myśli polskiej. Obie rzekomo zawłaszczone przez Kościół są spłycane jego błędami, zapominając o będących ponad nimi uniwersalnych przesłaniach i wartościach.

Dzisiaj, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, myśląc o polskiej tradycji ograbionej z jej zabytków natrafiłem na informację o odnalezieniu i odszyfrowaniu pochodzenia najstarszej polskiej kolędy z XVw, będącej obecnie w zbiorach Jagiellońskich w Krakowie, co było dla mnie miłą, Świąteczną niespodzianką, choć to wszystko działo się w 2016r.
Z obietnicą spełnienia świątecznych życzeń
"ZADMIJMY W TRĄBĘ W TYM DNIU".
Na uwagę zasługuje solista, z jakże wdzięcznym dla nas nazwiskiem Mateusz DZIDA!




artykuł:
https://kresy.pl/kresopedia/zadmijmy...-koledy-wideo/

ATomek 28.01.2026 02:45

4 Załącznik(ów)
W ramach wciąż aktualnego pytania o pochodzenie „Samych Swoich” ostatni styczniowy łykend w trzech odsłonach:


1. MIKOŁAJ REJ z Nagłowic i język giętki

Załącznik 148330

Urodził się 4 lutego 1505 roku w Żurawnie pod Haliczem w średniozamożnej, niepiśmiennej rodzinie szlacheckiej herbu Oksza. Żył w okresie panowania ostatnich Jagiellonów, kiedy Polska osiągnęła polityczną i gospodarczą potęgę.
Jako aktywny włościanin założył dwa miasteczka – Rejowiec i Okszę, siedemnaście wsi, dwanaście folwarków, dzierżawił kamienice w Krakowie, Lublinie, pobierał część z myta Chełma, aktywnie rozwijał browarnictwo, gospodarkę rybną, hodowlę, spławiał drzewo, a przede wszystkim pisał.
Ówczesna Polska młodzież coraz częściej była wysyłana na najlepsze uniwersytety do humanistycznych studiów nad antyczną poezją i prozą spisaną po łacinie.
To wtedy, w tzw „złotym wieku”, jak zwykło się mówić, pojawiły się przekłady Biblii i pierwsza drukowana książka polska. To wtedy rozpoczął się proces usamodzielniania języka polskiego, który na równi z łaciną stawał się językiem wypowiedzi artystycznej, umożliwiając tworzenie się literatury narodowej.

Zbiór satyrycznych epigramatów Zwierzyniec (1562):
„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Ówcześni chętnie czytali Reja, bo znajdowali w jego utworach wiele aluzji do ówczesnych spraw społecznych, obyczajowych czy politycznych, przedstawianych w nowatorski sposób mową potoczną, łącznie z wulgaryzmami. Wszystko w celu popularyzacji literatury jako narzędzia wychowawczego.

Leci pies przez owies, ogonem wywija,
Pewnie nieżonaty, szczęśliwa bestyja!


Rej to jeden z obywateli Rzeczypospolitej Babińskiej, w której gromadzili się ludzie
lubiący wesołe towarzystwo, dobre wino i przedni żart. Było wielu takich w ówczesnej
Polsce...
„Babińczyk to człowiek łatwy i lekki w obejściu, gawędziarz niestrudzony i pełen humoru
Oględny w mowie a cięty w języku, lubi mistyfikować i brać ludzi na kawał;
wobec łatwowiernych jest po trosze filutem i bawi się doskonale wmawiając w ludzi swoje
niestworzone przejścia i banialuki.”
Jam nie Babinicz?

(„Krótka rozprawa między trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem”)

Rej jako „okrutny Luter” trafił do pierwszego polskiego Indeksu Ksiąg Zakazanych. Był aktywnym zwolennikiem reformacji i wojującym protestantem. Profanował kościoły, wypędzał księży katolickich, prześladował zakonników... W jego włościach nie ostał się ani jeden budynek czy przedmiot kultu jakkolwiek związany z katolicyzmem.
Z drugiej strony Pismo Św. - przez Reja było traktowane jako największy autorytet i fundament nauk moralnych.

O Mikołaju Reju z Nagłowic przypomnieli sobie też współcześni Ukraińcy, gdyż miejsce urodzenia Reja leży w granicach dzisiejszej UA. O „Mikołaju Reju z Żurawna” piszą przy okazji promocji miasta dla projektu "Żurawno – Miasto Dziedzictwa Kulturalnego Obojga Narodów" kłamliwie sugerującego, że historyczny zwrot dziedzictwa kulturowego „Obojga Narodów” dotyczy Polski i Ukrainy.

Rej umarł w1569 roku – to wówczas podpisano unię lubelską, na mocy której powstało państwo Rzeczpospolita Obojga Narodów złożone z Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.


https://ciekawostkihistoryczne.pl/20...tan-rozwiazly/


Załącznik 148328

Rej nigdy nie odbył żadnej zagranicznej podróży, z czego był bardzo dumny i co często podkreślał, a co brzmi niezwykle dziwnie na tym forum obieżyświatów

Załącznik 148331

W Nagłowicach, jak na rezydencję „Ojca polskiej literatury” wszystko wygląda bardziej niż skromnie. Dworek z muzeum zamknięty na cztery spusty, wiekowy park zaniedbany.
Dawny majątek oszpecony zabudowaniami PGR sprzed lat, z których pozostały pracownicze mieszkania, ruiny wiat i garaży.
Przed dworkiem pomnik w formie kamiennego popiersia Reja „przyozdobione” ala Mikołajową czapką i czerwonym kubrakiem… MIKOŁAJ REJ z Nagłowic

Załącznik 148329

El Czariusz 31.01.2026 10:31

Autor wątku za rzadko tu zagląda.



Podbijam.

consigliero 31.01.2026 13:22

Cytat:

Napisał ATomek (Post 897331)
W ramach wciąż aktualnego pytania o pochodzenie „Samych Swoich” ostatni styczniowy łykend w trzech odsłonach:


1. MIKOŁAJ REJ z Nagłowic i język giętki

Załącznik 148330

Urodził się 4 lutego 1505 roku w Żurawnie pod Haliczem w średniozamożnej, niepiśmiennej rodzinie szlacheckiej herbu Oksza. Żył w okresie panowania ostatnich Jagiellonów, kiedy Polska osiągnęła polityczną i gospodarczą potęgę.
Jako aktywny włościanin założył dwa miasteczka – Rejowiec i Okszę, siedemnaście wsi, dwanaście folwarków, dzierżawił kamienice w Krakowie, Lublinie, pobierał część z myta Chełma, aktywnie rozwijał browarnictwo, gospodarkę rybną, hodowlę, spławiał drzewo, a przede wszystkim pisał.
Ówczesna Polska młodzież coraz częściej była wysyłana na najlepsze uniwersytety do humanistycznych studiów nad antyczną poezją i prozą spisaną po łacinie.
To wtedy, w tzw „złotym wieku”, jak zwykło się mówić, pojawiły się przekłady Biblii i pierwsza drukowana książka polska. To wtedy rozpoczął się proces usamodzielniania języka polskiego, który na równi z łaciną stawał się językiem wypowiedzi artystycznej, umożliwiając tworzenie się literatury narodowej.

Zbiór satyrycznych epigramatów Zwierzyniec (1562):
„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Ówcześni chętnie czytali Reja, bo znajdowali w jego utworach wiele aluzji do ówczesnych spraw społecznych, obyczajowych czy politycznych, przedstawianych w nowatorski sposób mową potoczną, łącznie z wulgaryzmami. Wszystko w celu popularyzacji literatury jako narzędzia wychowawczego.

Leci pies przez owies, ogonem wywija,
Pewnie nieżonaty, szczęśliwa bestyja!


Rej to jeden z obywateli Rzeczypospolitej Babińskiej, w której gromadzili się ludzie
lubiący wesołe towarzystwo, dobre wino i przedni żart. Było wielu takich w ówczesnej
Polsce...
„Babińczyk to człowiek łatwy i lekki w obejściu, gawędziarz niestrudzony i pełen humoru
Oględny w mowie a cięty w języku, lubi mistyfikować i brać ludzi na kawał;
wobec łatwowiernych jest po trosze filutem i bawi się doskonale wmawiając w ludzi swoje
niestworzone przejścia i banialuki.”
Jam nie Babinicz?

(„Krótka rozprawa między trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem”)

Rej jako „okrutny Luter” trafił do pierwszego polskiego Indeksu Ksiąg Zakazanych. Był aktywnym zwolennikiem reformacji i wojującym protestantem. Profanował kościoły, wypędzał księży katolickich, prześladował zakonników... W jego włościach nie ostał się ani jeden budynek czy przedmiot kultu jakkolwiek związany z katolicyzmem.
Z drugiej strony Pismo Św. - przez Reja było traktowane jako największy autorytet i fundament nauk moralnych.

O Mikołaju Reju z Nagłowic przypomnieli sobie też współcześni Ukraińcy, gdyż miejsce urodzenia Reja leży w granicach dzisiejszej UA. O „Mikołaju Reju z Żurawna” piszą przy okazji promocji miasta dla projektu "Żurawno – Miasto Dziedzictwa Kulturalnego Obojga Narodów" kłamliwie sugerującego, że historyczny zwrot dziedzictwa kulturowego „Obojga Narodów” dotyczy Polski i Ukrainy.

Rej umarł w1569 roku – to wówczas podpisano unię lubelską, na mocy której powstało państwo Rzeczpospolita Obojga Narodów złożone z Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.


https://ciekawostkihistoryczne.pl/20...tan-rozwiazly/


Załącznik 148328

Rej nigdy nie odbył żadnej zagranicznej podróży, z czego był bardzo dumny i co często podkreślał, a co brzmi niezwykle dziwnie na tym forum obieżyświatów

Załącznik 148331

W Nagłowicach, jak na rezydencję „Ojca polskiej literatury” wszystko wygląda bardziej niż skromnie. Dworek z muzeum zamknięty na cztery spusty, wiekowy park zaniedbany.
Dawny majątek oszpecony zabudowaniami PGR sprzed lat, z których pozostały pracownicze mieszkania, ruiny wiat i garaży.
Przed dworkiem pomnik w formie kamiennego popiersia Reja „przyozdobione” ala Mikołajową czapką i czerwonym kubrakiem… MIKOŁAJ REJ z Nagłowic

Załącznik 148329

Było zajechać na kawę lub rosół

Artek 20.03.2026 18:49

2 Załącznik(ów)
Mój dziadek, a ojciec mojej matki pochodził z dawnych ziem wschodnich. Był wykształconym człowiekiem, umiał pisać i liczyć na liczydle. Mam z tyłu głowy jego obraz ruchomy: jak chodzi po polu i z owalnej misy sieje nawóz.

Raz na kilka lat ciotki robią zjazd rodzinny. Najmują salę lub rozstawiają stoły na polu, jak podczas wiejskiego wesela. Zjeżdża się czasem kilkaset osób.
Kilka tygodni temu byłem na pogrzebie rodzinnym i znów, jak szeptuchy gdzieś po kątach knuły zrobić taki zjazd.

A dzisiaj wpadła mi w ręce historia spisaną przez kilka "ciotek". To zaledwie 37 stron ze zdjęciami.

matjas 20.03.2026 19:22

Hehe :) czyli macie wspólne korzenie z naszym towarem eksportowym w żużlu.
Niezła historia te ciotki! Napisz coś jeszcze o nich.
Moja sp Babcia z Grodna była Szeptuchą.

Artek 20.03.2026 19:43

Cotki....cioteczki...jednej niedawno się zmarło przed 105 rokiem...

Dowiedziałem się także, że nie wszystkie historie są spisane a cioteczki skrzętnie swoje historyjki:) skrywają.

Po pierwszym zjeździe rodzinnym ( 2004r.) powstał album z drzewem genealogicznym w twardej oprawie.


Patrzę czasem na zdjęcia swojego dziadka (a ojca mojej mamy) i widzę w nim swoje odbicie, choć włosów u mnie duuużo więcej. O dziwo, jak bywam w kieleckim to wszyscy mi mówią, żem wykapany ojciec.

consigliero 21.03.2026 07:41

Cytat:

Napisał Artek (Post 902652)
Patrzę czasem na zdjęcia swojego dziadka (a ojca mojej mamy) i widzę w nim swoje odbicie, choć włosów u mnie duuużo więcej. O dziwo, jak bywam w kieleckim to wszyscy mi mówią, żem wykapany ojciec.

Ale że ojciec też taki czarniawy na twarzy był, w kieleckiem :)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:38.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.