![]() |
Ale dalej możesz :) pytanie czy chcesz :)
Ja na przykład nie tęsknię za papierową mapą. |
Wodoodporność w rozumieniu jak byśmy chcieli to trochę marketing.
Jeśli gniazdo jest nie używane i zamknięte klapką gumową to możemy powiedzieć że deszcz nie powinien przeciec na styki. Ale jeśli jest używane czyli wetknięta wtyczka to wodoodporność jest już tylko fikcją i to niezależnie co tam wetkniemy. Wetknięta ładowarka usb oprócz przeciekania do gniazda to i same złączki usb też mogą popuścić. Chyba już lepiej od razu gniazda usb montować , zawsze to o jeden punkt przecieku mniej. Także podstawowa sprawa to lokalizacja by się bezpośrednio nie lało bo ewentualny pył wodny ( no nie w stężeniu jak w sztormie przy wietrze 150km/h kiedy oddychać nie można) nie zaszkodzi ale jak kilka godzin to i też może wleźć. Jeśli ktoś na stałe używa podłączenia to lepiej np polutować kabel i bezpośrednio wtykać w urządzenie. Jak ładowarka z usb do wtykania w gniazdo zapalniczki to z wyświetlaczem napięcia, dzięki temu od razu jest podgląd ładowania bez dodatkowych woltomierzy. Papierową mapę mam ze sobą zawsze , elektronika zawsze może przestać działać a papier działa zawsze. Z telefonem na kierownicy pierwszy raz w życiu się przejechałem jesienią zeszłego roku, dotychczas kilka przejażdżek pokazało że głównie w nocy kiedy mapy już nie widać wyświetlanie jest skuteczniejsze. Używać papierowej dalej mogę i dalej chcę ją mieć, reszta to tylko dodatek jak prąd raz jest a raz go nie ma :) Oczywiście mapy np w telefonie mają swoje zalety. Ale to nie temat o mapach. |
Cytat:
|
Jest to pewne zaskoczenie :) przyznam. Niemniej ja nie planuje powrotu do map na moto - chyba ze jakis rozbłysk na słońcu rozdupi cala elektronikę :) wtedy pozostaje tylko przerobić Harleya i GS80 na styki bo reszta i tak nie bedzie jezdzic :)
|
I wtedy natura zrobi odsiew , kto przeżyje w nowej-starej rzeczywistości a kto wyginie uzależniony od współczesności :)
No to czekamy. A i dylematów nie będzie jak się połączyć telefonem z motocyklem bo przecież bez tego nie podobna w ogóle z garażu wyjechać :haha2: Kojarzycie złączki hermetyczne z takimi harmonijkowymi gumkami uszczelniającymi , mają chyba zbliżony rozmiar do usb które nie wchodzą całkiem w gniazdo. Można by zastosować jako uszczelnienie połączenia usb-ładowarka lub inną podobnie działającą gumko/uszczelkę ciasno dopasowaną. Dzięki temu nawet w deszczu bezpośrednim woda miała by nikłe szanse wpłynąć do środka. Tak mi wpadło do głowy , za 75 minut sprawdzę czy to się uda . Oczywiście warunek odpowiedniej głębokości mocowania gniazda , jak wtyczka wchodzi cała to miejsca na uszczelkę nie będzie. A jakby tak....no dobra najpierw to sprawdzę zanim napiszę. |
No dobra, sprawdziłem, harmonijka ciutek za mało ciasna ale odpowiednio skorygowana długość powinna dołożyć spory% szczelności a nawet bliski całkowitej.
Także teraz pomyślę nad testem wodnym czyli imitacja deszczu może nie sztormowego ale intensywnego. Drugi pomysł w toku, muszą mi w ręce wpaść meteriały. |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.